Nowe narzędzia w marketingu prawniczym

przez dnia Marzec 25, 2010

Świat się zmienia w zastraszającym tempie. Zmieniają się klienci i ich gusta. Zmienia się również Internet (chociaż to truizm) a wraz z nim metody i narzędzia marketingu.

E-marketing może zdecydowanie wspomóc rozwój firmy, wystarczy tylko wiedzieć, jak z niego korzystać. Wciąż bowiem powstają nowe narzędzia, które coraz bardziej ułatwiają dotarcie do nowych klientów. Ale… te same narzędzia mogą spowodować ich odpływ. Dziś, kiedy informacja obiega świat licząc w sekundach, każda firma łatwo może zostać postawiona na świeczniku, a każde jej nieuczciwe zachowanie – obrócić się przeciwko niej (za pomocą takich serwisów, jak Twitter, czy Facebook, można łatwo wpędzić w kłopoty każde przedsiębiorstwo).

A więc nowoczesny świat jest niezwykle transparentny. Nie ma co się ukrywać. Jeżeli chcesz ukryć swoją firmę przed światem nie korzystając z nowych e-narzędzi, to jest to podejrzane.

To dotyczy każdej branży. Prawniczej również (vide wypowiedź Susskind’a).

Przesadzam? Może…

Ale czy kilka lat temu wielu z nas nie zastanawiało się nad tym, czy w ogóle tworzyć stronę internetową swojej kancelarii? Dziś nikt już nie ma chyba wątpliwości, że strona taka to norma – coś tak powszechnego, że jej brak może być potraktowany przez potencjalnych klientów z dużą dozą nieufności.

Za kilka lat, może nawet za rok w naszym kraju, to samo będzie dotyczyło innych narzędzi e-marketingowych. Firma prawnicza bez bloga, Facebooka, Twittera, czy Stickybits, będzie w ogonie… albo w ogóle jej już nie będzie.

Taka jest rzeczywistość w innych branżach. Nie ma powodu, jak powiedział Susskind, aby ominęła ona również branżę prawniczą.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: