Prawniku, masz kampanię w Google AdWords? To ją zakończ! – vol 2.

przez rafchmielewski dnia Lipiec 23, 2010

W maju napisałem artykuł pt. Prawniku, masz kampanię w Google AdWords? To ją zakończ! o bezsensowności tego typu reklamy w e-marketingu usług prawnych. Reklamy kontekstowe są kosztowne i nieskuteczne. Tymczasem wiele firm prawniczych uparcie pcha się na pierwsze strony wyników wyszukiwania Google w poszukiwaniu tam źródła klientów (co ma sens, ale nie w tej formie reklamowej).

Dziś natomiast otrzymałem z autorespondera maila od Toma Forestera, który zajmuje się w USA budowaniem stron internetowych w branży prawniczej. Mail ten jest pierwszym z  serii porad o tym, czego prawnicy nie powinni robić w sieci, albo raczej: jakie są największe błędy popełniane w ramach ich kampanii e-marketingowych.

Oto treść maila:

This is a huge mistake. Pay per click (PPC) ads can be extremely expensive, and more often than not, the people that click on these ads will not choose you to be their attorney. That’s a waste of a click, and a waste of your money. It’s no secret to PPC companies that attorneys bid high for keywords. After all, it’s very easy and attorneys could see themselves on page one very quickly under sponsored links.  Some are easily seduced by this and will gobble up as many keywords as they can, more often than not, without any form of tracking or budgeting.  But, heck, they are on page one! The fact is, six out of ten searchers prefer natural search results over PPC or sponsored links.

Dokładnie tak! Prawnicy „podniecają” się widokiem własnej reklamy na pierwszej stronie, a nie zdają sobie sprawy z tego, że jest ona bezużyteczna. Mało kto klika w te boksy reklamowe, a jeżeli już ktoś to robi, to raczej nie korzysta z usług tej kancelarii (nie wspominając o praktykach klikania przez konkurencję, aby wydusić pieniądze z kancelarii).

A co jest zdaniem Toma korzystne? Oto pisze on dalej tak:

It’s vital that you direct your efforts by improving your website’s content.  You need to build content equity in your website, and you do that by adding relevant content for the kinds of cases you are looking for.

O tym, że treść strony jest najważniejsza, piszę i ja tutaj do znudzenia. Content is King! mawiają amerykanie i tego trzeba się trzymać. Zresztą to nie jest nic nowego: tak było, jest i będzie! Kropka! Zawsze meritum przeważało ostatecznie nad formą. Oczywiście stworzenie wartościowej treści jest czasochłonne i trudne, ale w efekcie zawsze się przecież opłaca.

Dlatego blogi cieszą się dużą popularnością. Bo w tę formę można zamknąć wiele wartościowej treści. A ten wysiłek się opłaca.

Jeżeli zaś ktoś przedkłada formę nad treścią… to może dalej wydawać pieniądze na bezużyteczne kampanie reklamowe w Google AdWords.

——

Nie mówię tutaj, że kampanie Google AdWords są generalnie nieskuteczne. Nieskuteczne są w branży usług prawniczych.


{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Liwiusz Lipiec 24, 2010 o 6:32 am

Na ile nieskuteczny jest sam google adw., a na ile nieskuteczna jest strona www? Gdyby kancelaria została zareklamowana na odpowiednie słowa kluczowe (o czym pisałeś), a ponadto strona nie ograniczała by się do suchych faktów i reklamowych banałów, a zawierała konkretne informacje z konkretnej dziedzinie, to może wówczas kampania reklamowa w google przyniosła by oczekiwane rezultaty?

Odpowiedz

rafchmielewski Lipiec 24, 2010 o 10:28 am

Tak, na pewno byłoby znacznie lepiej 🙂 Tyle, że to zawsze wydawanie pieniędzy. Kiedy kampania się kończy, strona znika w wyników wyszukiwania. Jeżeli zaś skupiamy się na kontencie, to on sam w sobie trwa przez X lat, stale przynosząc kolejnych gości i klientów. Stworzenie treści ileś tam lat wcześniej, może generować zyski przez lata.

W każdym razie w Google AdWords trzeba znać się na wyborze odpowiednich słów kluczowych, jak Liwiuszu zauważyłeś. Jeżeli dobrze je dobierzemy, to szanse są znacznie wyższe w powodzeniu takiej kampanii. 🙂

Dzięki za komentarz!

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Kwiecień 21, 2014 o 10:24 am

Na dziś mogę porównać tylko stronę www i bloga… Strona www mojej żony (już jej nie ma) była optymalizowana w trakcie jej tworzenia otagowana, że głowę urywało efekt końcowy MIERNOTA DO KWADRATU. Wyskakiwała chyba 30 zakładce gogle, oczywiście nigdy jej nie pozycjonowalismy – kto wie jakie byłyby efekty. Stronka miała po prostu być jakby ktoś kto dostał wizytówkę chciał sobie ja zobaczyć – dziś wiem to było marnowanie czasu i kasy, ale tak była strategia mojej żony. Dziś jej już nie ma (www) bo powiedziałem, że nie zapłacę za coś co się przekłada na kasę… a żona też nie chciała zapłacić :D. Dziś dzięki Rafałowi mam bloga na którego pozycjonowanie nie wydałem ani 1 zł – chyba że Rafała coś przy tym gmera :D. Efekt na jednej frazie jest na pierwszym miejscu pierwszej zakładki :D, a na adwords na razie nie mam ochoty patrzeć 😀

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Kwiecień 22, 2014 o 7:29 am

Dziękuję Łukaszu! Za miłe słowo 🙂

Rafał

Odpowiedz

Katarzyna Lipiec 26, 2010 o 3:09 pm

Witam,
Muszę przyznać Panu rację – ten typ reklamy jest zupełnie nieskuteczny w naszej branży, a firmy zajmujące się reklamą w ad words nie znają specyfiki zawodu, dobierają złe słowa kluczowe. Efekt jest taki, że budżet kampanii zaplanowanej na miesiąc będzie się „klikał” 4. Firma przygotowująca kampanię problemu nie widzi….
Wszelkie rady – jak podnieść skuteczność reklamy kancelarii – mile widziane 🙂

Odpowiedz

rafchmielewski Lipiec 27, 2010 o 8:30 pm

Tak właśnie jest. Można poprawić skuteczność tego rodzaju kampanii reklamowej, ale tylko w ten sposób, że linki będą kierowały do konkretnych artykułów w blogu. Ale do tego trzeba być autorem bloga, a więc prawnikiem, aby to zrobić prawidłowo 🙂

„Wszelkie rady” można Kasiu znaleźć tutaj, albo w bazie wiedzy webilex http://webilex.wordpress.com/
Można również do mnie napisać 🙂

Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!
Rafał

Odpowiedz

Łukasz Wilczkowski Kwiecień 21, 2014 o 10:15 am

Wstyd się dzisiaj przyznać, ale kilka lat temu sam klikałem w reklamy adwords konkurenta 😀 z perfidnym zamysłem wykończenia jego budżetu… efekt co prawda mizerny gość działa na rynku do dziś… ale jak się znajdzie takich 1000 to rzeczywiście wykończą budżet, a klienta z tego ani jednego nie będzie…

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: