Marketingowe grzeszki w sieci

przez dnia Październik 20, 2010

Kilka ciekawszych fraz z artykułu 7 grzechów marketingu w internecie, który dziś ukazał się na portalu Wirtualne Media. Chociaż materiał nie dotyczy wprost branży prawniczej, to jednak w moim przekonaniu  ma zastosowanie do e-marketingu kancelarii prawnych.

I chociaż niektórzy zarzucą mi, że branża usług prawnych to nie  sprzedaż proszków do prania, to mimo wszystko chcę zauważyć, że usługi prawnicze powoli tracą swój urok wyjątkowości i zbliżają się do usług  o bardziej masowym charakterze.

Poniżej fragmenty tekstu (podkreślenia mojego autorstwa):

Wiele kategorii produktów i usług jest szeroko dyskutowanych na forach internetowych i dużej liczbie serwisów tematycznych – to tam toczy się realna walka o Klienta. Przedsiębiorcy mogą zaniedbywać ten fakt, jednak nie zatrzyma to fali dyskusji i rekomendacji oddolnie inicjowanych przez potencjalnych klientów. Chcąc wykorzystać potencjał sieci firmy muszą nie tylko informować, ale prowadzić pro-aktywny dialog.

Pozycjonowanie nie jest jedyną techniką budowania zasięgu i ruchu w serwisie, choć niewątpliwie najbardziej efektywną kosztowo. Niestety wiele przedsiębiorstw wykazuje się grzechem próżności, uznając za sukces samo posiadanie serwisu internetowego bez zapewnienia mu właściwej liczby użytkowników. Pojawia się pytanie – jakie inne techniki warto rozważyć i gdzie alokować budżety marketingowe, by skutecznie dotrzeć do właściwej grupy docelowej?

„Efektem ubocznym” tego typu działań jest konsekwentne budowanie bazy konsumentów, którą niewielkim kosztem można i należy wykorzystywać do regularnego kontaktu z nimi w celu polepszenia ich postrzegania marki. Regularny newsletter i inne formy komunikacji bezpośredniej mogą zbliżyć konsumenta do marki i budować jego lojalność, co znacząco obniża tzw. efekt switchingu, czyli chęć odejścia do konkurencji.

Marki pragnące na stałe zaistnieć w sieci potrzebują nie tyle stron internetowych, co platform długookresowego wsparcia.

Możliwości, jakie dają media interaktywne, są z roku na rok coraz większe. Istnieje m.in. szereg narzędzi, które można traktować zupełnie indywidualnie, jak niezależne kanały dotarcia, ale ich prawdziwy potencjał wynika ze zintegrowanego działania.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: