„Wiem, że jest Pan sceptycznie nastawiony do pozycjonowania strony kancelarii prawnej”

przez Rafał Chmielewski dnia Luty 17, 2012

To zdanie usłyszałem (zobaczyłem) pod swoim adresem od pana redaktora z Rzeczpospolitej Ireneusza Walencika, kiedy zwrócił się do mnie z prośbą o kilka słów odnośnie tego, czy warto pozycjonować stronę kancelarii w wyszukiwarce.

Faktycznie zdarzało się, że psy wieszałem na pozycjonowaniu. Ale pragnę uściślić: na bezmyślnym pozycjonowaniu.

W e-marketingu, obojętnie czy mamy na myśli soft, czy hard e-marketing, chodzi o ruch. Bezapelacyjnie. Bez tego czynnika nawet najpiękniejszy kontent będzie bezużyteczny. Amerykanie mawiają: put your content in front of the RIGHT AUDIENCE. A więc ta publiczność musi być zawsze, abyśmy cel mogli osiągnąć.

Pokazać kontent to po prostu pokazać, co mam na stronie. I do tego pokazać go odpowiednim ludziom.

A co mam na stronie? Co widzą owi odpowiedni ludzie?

TO jest ważne!

Odpowiedź na TE pytania jest ważna!

Zadaj je sobie zanim zlecisz pozycjonowanie swojej strony.

A więc pozycjonowanie tak, ale z sensem. Strategią.

To jest temat rzeka.

Oto moja wypowiedź we wczorajszej Rzepie:

Rafał Chmielewski, specjalista od e-marketingu prawniczego, także uważa, że zwiększanie ruchu na stronie kancelarii jest warte inwestycji, jeśli wiadomo, jak ten ruch wykorzystać. Inaczej może to się okazać bezużyteczne. Warto więc najpierw ustalić, do kogo adresuje się ofertę i czego ma ona dotyczyć.

– Korzyść ze sztucznego pozycjonowania może być dwojaka: zdobycie klienta lub potencjalnego klienta. Czasem można je zastosować jako narzędzie budowania marki albo promocji konkretnej usługi czy produktu (np. abonamentu) – wyjaśnia Rafał Chmielewski.

******

Jak wiesz, oferta web.lex się stale rozwija. Doszło do niej ostatnio pozycjonowanie – strategiczne pozycjonowanie w wyszukiwarkach.

Jeśli chcesz się dowiedzieć, co to znaczy i jak możemy Ci pomóc, skorzystaj z formularza:

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Katarzyna - Temida Jest Kobietą Luty 17, 2012 o 2:42 pm

Uwielbiam pytania pełne zdziwienia „Ale dlaczego nie chce Pani pozycjonować strony swojej kancelarii na frazę radca prawny (miasto)?”

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Rejestracja Spółki z o.o. Luty 17, 2012 o 7:44 pm

@Katarzyna: Ostatnio dzwonił do mnie pan z Zumi.pl i przez 30 minut cierpliwie tłumaczył dlaczego powinienem w Zumi wykupić super hiper opcję pozycjonowania mnie w tej wyszukiwarce – bo będę pierwszy w okolicach itp. :)) Bardzo był zaskoczony tym, że mi nie zależy…

Ale hitem jednak okazała się oferta pozycjonowania na frazę „radca prawny Dąbrowa Górnicza”, gdzie za obecność w pierwszej dziesiątce musiałbym płacić określony haracz pozycjonerowi. Grzecznie zauważyłem, że naturalne pozycjonowanie wywindowało moją stronę na tą frazę na 5 miejsce w wyszukiwarce 🙂

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Luty 18, 2012 o 9:58 am

Kasiu, Błażeju, dziękuję za komentarze!
🙂

Odpowiedz

Lech Luty 18, 2012 o 4:42 pm

No dobrze, ale jakbyście chcieli (mieli darmową możliwość) bycia wypozycjonowanymi na określone frazy naturalne, to jakie by to były? Załóżmy – 3.

Odpowiedz

Igor Luty 24, 2012 o 4:04 pm

Oj chyba się Pan trochę rakiem wycofuje, Panie Rafale 😉
Ja również podobnie odebrałem:

” Bądź cierpliwy, zapomnij o Google, rób to, co robisz najlepiej”
albo
„Ja, powiem szczerze, nawet nie zwracam uwagi na moją pozycję w wynikach wyszukiwania. Ostatnio sprawdziłem “siebie” z ciekawości, gdyż moja klientka mi powiedziała, że pełno mnie w wynikach. I faktycznie – są “zaspamowane” moim kontentem. Ale to właśnie tak działa :)”

Że SEO trzeba to robić z głową – to truizm.
Ale że jakoś nie mogę przejść do porządku dziennego nad „zapomnij o Google” i „to tak właśnie działa” 😉

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Luty 24, 2012 o 4:57 pm

No tak to może wyglądać, fakt. Ale uspokoję Pana, Panie Igorze …. 🙂

Ja rozróżniam HARD i SOFT e-marketing. Soft, to wszystko to, co ma budować wizerunek w, ogólnie rzecz biorąc, social mediach. Czyli za pośrednictwem dialogu. Soft ma za zadanie budować relację, budować fundament biznesu – kancelarii.

Hard to twarde działania: pozycjonowanie, linki sponsorowane, itd. One nie mają zadania budowania fundamentów biznesu – relacji, ale przyciągnięcie krótkotrwałych efektów – „kupuj i spadaj” – coś w tym stylu.

Na hardzie można zbudować biznes: ale to jest zupełnie inny temat. Natomiast większość kancelarii stosuje go w sposób, zapewniający masę przypadkowej roboty: wielu gapiów zapewnia sporo emocji, ale i kłopotów.

Więc właśnie jestem również za wykorzystaniem pozycjonowania, ale w sensie takim, aby ono albo:
– było przyczynkiem do budowania relacji, albo
– zwiększało sprzedaż jakiejś usługi utowarowionej, czy może zwykłej, ale konkretnej.

To wszystko wymaga opracowania strategii, i dlatego nazwałem to pozycjonowaniem strategicznym. 🙂

Dziękuję Panie Igorze za ciekawy komentarz! 🙂
Rafał

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: