Pozycjonowanie strony kancelarii prawnej vs blog prawniczy

przez Rafał Chmielewski dnia Lipiec 18, 2013

Tak. Pozycjonujemy także strony kancelarii prawnych. W końcu jak e-marketing to e-marketing, prawda? 🙂

Mamy już spore doświadczenie w tym temacie. Nie techniczne (to nie jest znowu tak skomplikowane), ale praktyczne…

I jest kilka wniosków, o których musisz wiedzieć, zanim zdecydujesz się na usługi pozycjonowania swojej strony. Nie opiszę tutaj wszystkich (zrobię to w poradniku, który może w końcu uda mi się ukończyć….. ) ale jeden, który ma gigantyczne znaczenie.

Otóż…

Pozycjonowanie strony kancelarii prawnej

w Google działa jak narkotyk.

Jak wiemy, narkotyki w pewnych okolicznościach uzależniają. Tak samo niestety pozycjonowanie. Samo w sobie nie jest złe. Jest nawet (czasem) dobre, ale usypia czujność. I może wpędzić w poważne kłopoty.

Opowiem Ci krótkie story. Fakt, który – niestety – przećwiczyliśmy z naszym klientem…

Otóż pewnego dnia, około 2 lata temu, zgłosił się do nas klient z pewnego miasta, który właśnie potrzebował usługi pozycjonowania swojej strony www. Kancelaria była młoda, zatem potrzebowała źródła klientów natychmiast. W tej sytuacji pozycjonowanie strony www jest dobrym rozwiązaniem – daje szybki efekt.

I ten efekt szybko uzyskaliśmy. Kancelaria zaczęła się rozwijać – klient wniebowzięty. Jest super. Ale…

Licho nie śpi. A raczej Google nie śpi i stale się rozwija, zmienia, ewoluuje. To nie są procesy wieloletnie, ale na miarę kilku miesięcy, czasem tygodni. Wszyscy wiemy, że Wielki Brat coraz bardziej docenia dobre treści, a coraz mniej ceni dotychczasowe metody ustalania kolejki w wynikach wyszukiwania. To, co działa dziś, nie będzie działać już jutro. Zmiany są naprawdę szybkie.

Zatem podejrzewając, że eldorado naszego klienta nie będzie trwało wiecznie, i że w końcu pojawią się trudności z utrzymaniem jego strony na wysokich pozycjach w wynikach wyszukiwania, zacząłem mu to uświadamiać, jednocześnie pokazując alternatywne metody promocji kancelarii.

Niestety moje propozycje nic nie wskórały, gdyż „przecież wszystko było wtedy dobrze zatem po co to zmieniać…”

Aż w pewnym momencie strona zaczęła spadać. I w kilka dni znalazła się poza 1 stroną wyników wyszukiwania. Czyli stała się rzecz najgorsza: źródło klientów wyschło. Kancelaria popadła w tarapaty… Oczywiście staraliśmy się, jak mogliśmy, wywalczyć dla niej powtórny skok, ale do dziś się to nie udało. Sprawa jest wciąż w toku.

Lecz obecnie naszego klienta niestety nie stać na alternatywne metody promocji, które bazują na dobrej treści. Czyli nie stać go finansowo na strategię e-marketingową opartą na blogu. Dobre efekty pozycjonowania uzależniły go i uśpiły jego czujność.

Gdyby rok temu zdecydował się na prowadzenie bloga prawniczego, dziś jego sytuacja byłaby diametralnie inna. A za rok mógłby wdrażać kolejny system e-marketingowy.

A więc wniosek jest taki: jeśli pozycjonujesz stronę www swojej kancelarii, to wiedz, że warto inwestować w różne narzędzia pomagające zdobywać klientów. Nie możesz opierać się tylko na pozycjonowaniu. Tak samo jak nie możesz opierać się wyłącznie na poleceniach.

To wydaje się całkiem logiczne, prawda? Ale … z reguły działamy pod wpływem emocji i racjonale argumenty rzadko do nas przemawiają…

Pogodnych wakacji!

🙂

******

Ten poradnik o pozycjonowaniu strony kancelarii prawnej piszę już od roku… Ale może chcesz już teraz taki surowy materiał? W razie czego daj mi znać, to Ci podeślę mailem.

{ 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

tomasz Lipiec 23, 2013 o 3:13 pm

Sorry, ale ta historia jest albo nieprawdziwa, jak 80% blogosfery, albo świadczy o tym, jakich Pan ma klientów. To jest żałosna, by kancelaria która rzekomo nagle zyskała klientów tak samo nagle ich straciła. Klient przyprowadza kolejnych klientów. Chyba, że jest niezadowolony, albo kancelaria zajmuje się doradzaniem w hipermarkecie.

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Lipiec 23, 2013 o 3:38 pm

Panie Tomaszu, nie jestem w stanie Panu udowodnić prawdziwości historii… Jednak nie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której kancelaria posiada źródło klientów z Google i nagle go nie posiada. Jeśli liczba klientów jest uzależniona od miejsca w wynikach wyszukiwania, to oczywiste jest, że w chwili, kiedy strona spada w tych wynikach, kancelaria traci klientów. I nawet, jeśli Ci co przyszli, przyciągnęli kolejnych klientów, to nie zmienia to wiele, jeśli wyszukiwarka była głównym źródłem.

Przypomnę, że kancelaria jest młoda. Nie ma za sobą zaplecza w postaci kontaktów. Klient, jeśli przyprowadza kolejnego klienta, nie przyprowadza ich w szeregu, ale od czasu do czasu trafi się taki przypadek. Cała sytuacja rozegrała się na przestrzeni kilkunastu miesięcy, a to jest bardzo krótki okres, patrząc z perspektywy rozwoju biznesu.

Pozdrawiam!
R

Odpowiedz

AC Adwokat Lipiec 30, 2013 o 11:00 am

Trzeba dywersyfikować, źródła klientów. Pozycjonowanie może być jedną z form. Nie należy 100% uwagi temu poświecać, żeby w razie problemów nie zbankrutować

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Lipiec 30, 2013 o 12:10 pm

Co prawda to prawda Pani Mecenas! 🙂

Dziękuję za odwiedziny bloga i zapraszam!
Rafał

Odpowiedz

Marketing Gliwice Sierpień 5, 2013 o 10:50 am

Najlepiej oprzeć strategię pozycjonowania na blogu i przemyślanym schemacie linkowania: skłaniać klientów (gości, userów) do rekomendacji w social media, do subskrypcji, komentowania etc., aktywnie wypowiadać się na innych blogach, forach etc. Oczywiście taka strategia jest nastawiona na działania długofalowe i nie pozwoli na wskoczenie do topu w 2 tygodnie. Jednak w dłuższej perspektywie bardziej się opłaca. 1) mniejsze ryzyko bana lub filtra od Google, 2) lepsza ekspozycja w SERP na tzw. long-tail – większa ilość wartościowego ruchu z niszowych fraz. Pozdrawiam

Odpowiedz

AC Adwokat Sierpień 5, 2013 o 10:57 am

Dziękuję za cenne uwagi.

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Sierpień 5, 2013 o 12:27 pm

Tak, też jestem tego zdania. Jednak samego pozycjonowania na bambus spuścić nie można, bo czasem przynosi klientów i jako takie jest warte uwagi. Tylko trzeba to robić mądrze 🙂

Odpowiedz

MarekP Czerwiec 15, 2015 o 7:24 am

Ciężko było znaleźć ten artykuł w google, strona ciekawa, zasługuje na lepsze pozycje w wyszukiwarkach. SEO w 2015 stało się bardzo trudne, jest coś co ci się napewno przyda, poszukaj sobie w google – niezbędnik dla każdego webmastera

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: