O emocjach i Snapchacie w e-marketingu kancelarii prawnej

przez Rafał Chmielewski dnia Październik 20, 2014

Dziś naprawdę w telegraficznym skrócie tylko:

Po pierwsze:

Słyszałeś zapewne już, że emocje sprzedają. Nie wiem, czy się z tym zgadzasz, czy nie, ale wiesz co ja o tym myślę? Myślę…, wiem…, jestem o tym przekonany tak, jak o tym, że jutro też zaświeci słońce…., że jest to to prawda! To emocje decydują o tym, czy kupisz, czy nie.

– Chrzanisz Rafale …..

A czyż nie jest dokładnie tak, że ludzie przychodzą do kancelarii dlatego, że mają do niej zaufanie? Zaufanie do Ciebie? Czy nie uczą tego na każdym szkoleniu marketingowym: klient musi Ci ufać! Jeśli będziesz profesjonalny, klient Ci zaufa!

Jeśli tak jest, to czymże innym jest ZAUFANIE, jak nie pewnego rodzaju emocją?

Pytanie w tym miejscu jest takie: jak podnieść poziom zaufania?

Tutaj jest pies pogrzebany.

[… możesz przyjść na moje szkolenie to się dowiesz …]

🙂

Po drugie:

Snapchat – słyszałeś już o tym? To taka aplikacja na smartfona. Na razie bardzo niszowa. Ale zapamiętaj jej nazwę – będziemy się nią za jakiś czas zajmowali, bo to jest narzędzie, które bardziej niż każde inne poza blogiem, pasuje do strategii e-marketingowej w kancelarii prawnej.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: