Adwokat nie może się specjalizować

przez dnia 23 lutego, 2011

Polecam szokujący wg mnie artykuł z wczorajszego wydania Rzeczpospolitej: Prawnik nie może wystawiać sobie cenzurki. Kilka smakowitych fragmentów:

Adwokaci, którzy w Internecie eksponują swoje kancelarie czy określają się specjalistami w danej dziedzinie, będą ścigani dyscyplinarnie. Naczelna Rada Adwokacka pracuje nad sprecyzowaniem zasad etycznych, które ograniczą takie praktyki.

(…)

Mec. Dariusz Śniegocki, były dziekan warszawskich radców prawnych, uważa z kolei, że w zawodzie radcy czy adwokata nie ma specjalistów: jest się radcą, adwokatem i podawanie specjalizacji jest nieuprawnioną autocenzurką.

(…)

… stają się elementem niedopuszczalnej reklamy. Tym bardziej zarzut taki można postawić, gdy podawana jest specjalizacja czy podobne sformułowania, gdyż adwokat nie może sam sobie wystawiać oceny, certyfikatu. Dlatego zwróciłam się do Komisji Etyki NRA o przygotowanie szczegółowych zasad (zakazów) obejmujących takie praktyki (wypowiedź rzecznika dyscyplinarnego – dopisek mój).

Adwokaci i tak są spychani na margines przez radców prawnych, bo nie mają takich jak oni narzędzi biznesowych. NRA zamiast wymyślać kolejne przeszkody prowadzenia działalności gospodarczej przez adwokatów, powinna zastanowić się, co może zrobić, aby pomóc swoim kolegom.

{ 6 komentarze }

Nie skalecz się blogiem prawniczym :)

przez dnia 22 lutego, 2011

Dziś pojawił się tekst Marcina Wystrychowskiego w Newsletterze Radcy Prawnego, pt.: Blog może wspierać sprzedaż i wizerunek prawnika.

Zachęcający abstrakt poniżej:

Świadomość konsekwencji podjęcia decyzji o prowadzeniu bloga jest tu najważniejsza, gdyż niewątpliwie ,,blog” jako narzędzie jest obecnie bardzo ostrym mieczem w rękach prawników. Ostrym, który potrafi pokonać przeciwników, ale też mieczem, którym bardzo łatwo się skaleczyć. I o tym, jak nim wojując pokonać przeciwnika nie kalecząc się przy tym – kilka słów poniżej.

Więcej tutaj >>

Ja mogę dodać tyle, że owo pokonywanie przeciwników, jak pisze Marcin, może być bardzo skuteczne, jeżeli do tego korzystasz umiejętnie z mediów społecznościowych. To nic innego, jak wchodzenie od kuchni na rynek – Twoja konkurencja nie wie, co się dzieje, bo nie widzi, co robisz 🙂

{ 1 komentarz }

Śmierć czasu i przestrzeni

przez dnia 21 lutego, 2011

The global knowledge economy will be born in the XXI century. We will witness:

  • the death of distance, as we will be mouse-clicks away not miles away,
  • the death of time, as what used to take months or years will take days or weeks,
  • the death of traditional corporation, as most innovations and new products will be developed by open networks of knowledge experts;
  • the death of traditional relationships, as permanent employment will be replaced by flexible task-sharing, and people will feel belonging to geography-based units (countries) as well as to web-based units (internet communities sharing same values and interests).

New social, cultural and economic order will be born in the XXI century, the era of the homo sapiens globalus. And it will happen faster than most people think. Much faster.

To fragment misji, jaką znajdziemy w rewelacyjnym blogu prof. Rybińskiego – ekonomisty SGH.

Misja napisana została w blogu w 2006 roku i powyższe twierdzenie doskonale odzwierciedla to, co widać teraz gołym okiem:

– the death of distance – jak BANALNIE łatwo i tanio  możemy nawiązać kontakt z osobą po drugiej stronie planety (nigdy jeszcze w historii ludzkości nie mieliśmy takich możliwości!), i tak samo możemy sięgać po naszych klientów!

– the death of time – dzięki technologii możemy wszystko robić wiele razy szybciej, niż wcześniej, to fakt, ale jest jeszcze coś: ślad naszej działalności zostaje w sieci na czas nieokreślenie długi. To oznacza, że efekt Twojego wysiłku e-marketingowego nie znika po wyczerpaniu się Twoich funduszy, czy wyczerpaniu nakładu, ale trwa bardzo, bardzo, bardzo długo. Wystarczy więc kilka minut pracy, by zbierać owoce przez lata.

– the death of traditional corporation WordPress jest najlepszym przykładem produktu stworzonego z pasji przez wolnych ludzi z całego świata. Inne przykłady: FireFox, OpenOffice, Diigo, Fiddler, itd. To też Facebook, gdyż w dużej części jest rozwijany przez developerów nie związanych z portalem. Dzięki tym działaniom możemy z WordPressa korzystać za darmo i całkowicie zlikwidować koszty marketingu.

– the death of traditional relationships – to kwestie zatrudnienia, ale też możliwości nieograniczonego zawierania znajomości – odległość nie jest tutaj przeszkodą. I co ważne, owe znajomości zawierane są w oparciu o jakieś kryteria – tematy, zagadnienia, które powodują chęć nawiązywania kontaktów. To prowadzi do powstania społeczności wokół takiego tematu (nie bloga, nie profilu na FB, czy GL, ale wokół tematu).

– And it will happen faster than most people think. Much faster. – Świat przed Facebookiem był inny niż teraz. Nie mam na myśli tego, że Facebook zmienił wszystko, ale ze względu na jego globalny charakter i wpływ na ludzkość, można powiedzieć, że od tego momentu wiele się zmieniło. Jeszcze pięć lat temu świat był inny. Za kolejnych pięć – będzie jeszcze bardziej różny od tego, co widzimy dziś. Jeżeli teraz nie dostrzegasz tej metamorfozy i nie próbujesz dostosować do niej swojego biznesu , to prawdopodobnie za pięć lat będziesz 50 lat w tyle za innymi.

Czego Tobie nie życzę 🙂

Pozdrawiam Ciebie i zachęcam do odwiedzin bloga Rybinski.eu!

{ 7 komentarze }

Prawnicza blogosfera

przez dnia 10 lutego, 2011

Piszę dziś o nowych blogach prawniczych, których się już nieco uzbierało. Mam zaległości w tym temacie, co skutecznie wypomniał mi Błażej Sarzalski 🙂

Ok. Nowe polskie blogi prawnicze to:

To chyba tyle. Jeżeli jakiś blog pominąłem, to proszę o zwrócenie mi uwagi, ok?

Pozdrawiam i życzę autorom nowych blogów wielu sukcesów!

PS.: I czasem zaglądajcie na mój blog, ok? 🙂

{ 7 komentarze }

Kancelaria Prawna Sp. z o.o.???

przez dnia 4 lutego, 2011

Ostatnie kilkanaście lat prosperity dla branży prawnej tłumaczy się często tym, że tak naprawdę segment ten nie miał żadnej konkurencji – prawnicy konkurowali bowiem sami ze sobą. Ale wielu prawników wciąż myśli, iż nic się nie zmieniło – co jest błędem. Usługi prawne oferuje dziś również consulting, branża finansowa i doradcza. Kancelarie to przedsiębiorstwa i trudno będzie dalej udawać, że jest inaczej. To, co obserwujemy na Zachodzie, może zmienić całkowicie krajobraz biznesu w kraju i nie mam cienia wątpliwości, że w tej sytuacji jedni zyskają, a drudzy stracą.

Czy prawników czeka uwolnienie formy prowadzenia swojej kancelarii? Na pewno tak. Wymusi to i konkurencja, i rynek w ogólnym tego słowa znaczeniu, oraz oczekiwania klientów. Powyższy cytat pochodzi z nowego artykułu Marcina Wystrychowskiego pt.: Czy kancelaria prawna w formie spółki kapitałowej jest receptą na sukces w dzisiejszych czasach?, który wręcz musisz przeczytać, jeżeli jesteś prawnikiem.

W ten trend doskonale wpisuje się też e-marketing kancelarii prawnej. Nowe możliwości i konieczność rozwoju są niemożliwe bez nowych narzędzi komunikacji i promocji. Poza tym, jak zauważa Marcin, coraz więcej grup zawodowych ma możliwość świadczenia usług prawnych. Taki stan oczywiście umniejsza zakres obecnego „tortu”, do którego dostęp ma coraz większa rzesza profesjonalnych prawników (nie wspomnę tutaj o możliwościach, jakie sieć daje np. studentom prawa w polecaniu usług danej kancelarii w zamian za udział w zysku).

Taki rynek będzie trudny. Możliwość swobody w formie prowadzenia kancelarii jest tylko jednym z elementów, jakie są niezbędne do tego, aby swobodnie dostosowywać się do wymagań gospodarki.

Polecam artykuł!

{ 5 komentarze }