Aplikant bez źródła kontaktów, czyli bez fundamentów

przez Rafał Chmielewski dnia Maj 7, 2014

Możesz stawiać wszystko na jedną kartę, ale NIGDY nie stawiaj wszystkiego na innego człowieka. Kiedy postawisz wszystko na jedną kartę, efekt może zależeć wyłącznie od Ciebie. Ale kiedy postawisz na drugiego człowieka – efekt jest poza Twoją kontrolą. 

Poprzednim razem napisałem o mailu od aplikanta, który utracił pracę po tym, jak zdał egzamin zawodowy. Jego sytuacja nie jest godna pozazdroszczenia: nie ma nic. Startuje od początku. Kilka osób napisało w komentarzach, że to jest sytuacja, która zdarza się dość często.

A zaczynanie od początku na tak konkurencyjnym rynku jest …. dość trudne? Bardzo trudne? … Diabelnie trudne?

Czasy się zmieniły.

Dlatego, jeśli TY jeszcze jesteś aplikantem, to nie popełnij tego samego błędu. Nie licz na to, że po zdanym egzaminie będziesz się cieszył spokojem, radością i nowym BMW. Być może tak, ale nie uzależniaj swojej przyszłości od widzimisię kogokolwiek, tylko LEJ fundamenty swojej przyszłości już teraz.

Jeśli zostaniesz w miejscu swojej pracy – świetnie. Ale jeśli nie, to przynajmniej nie zaczniesz od zera.

Co możesz zrobić?

Pierwsza sprawa i najważniejsza: kontakty. Nikt na tym świecie nie jest samotną wyspą. Wszyscy zależymy od siebie nawzajem. Kontakty były, są i będą podstawowym napędem każdego biznesu.

Po drugie: nie chodzi tylko o kontakty w świecie rzeczywistym. Dzisiaj internet daje nam możliwości niewiarygodnie większe w zakresie budowania relacji z drugim człowiekiem, niż to było jeszcze kilka lat temu.

Po trzecie: obok kontaktów ważne jest doświadczenie i wiedza w jakiejś branży – czyli specjalizacja. Aby zbudować sieć kontaktów, nie zrobisz tego jeśli będziesz „nijaki”. Musisz się czymś wyróżniać. A ludzie muszą mieć powód, by trwać w kontakcie z Tobą. Więc Twoje doświadczenie i wiedzę najlepiej pokaże, uwiarygodni i utrwali Twój blog.

Po czwarte: zawsze pamiętaj, że biznes robi się tylko z innymi ludźmi. To ci inni ludzie są najtrwalszym fundamentem dla Twojej przyszłości. Więc dbaj o nich, pielęgnuj relacje. Ten wysiłek NIE pójdzie na marne.

Po piąte: jeśli ktoś Ci powie, że to nie możliwe, czy że nie możesz tego zrobić, patrz Lead do tego artykułu. Poza tym to zależy tylko od Ciebie, co zrobisz.

*****

Jeśli w Twojej opinii to, co napisałem, ma sens, proszę podeślij link do tego artykułu Twoim znajomym aplikantom [http://www.e-marketingprawniczy.pl/2014/05/07/aplikant-bez-zrodla-kontaktow-czyli-bez-fundamentow/]. I napisz poniżej, co o tym sądzisz.

{ 22 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Wawrzak Maj 8, 2014 o 8:29 am

Trafione w punkt. Aplikantem jeszcze nie jestem, ale o tworzenie odpowiedniej przestrzeni społecznej wokół siebie postanowiłem zadbać już wcześniej, uruchamiając blog poświęcony szeroko pojętemu prawu własności intelektualnej. Dziedzina ta jest jednocześnie specjalizacją, której chciałbym się poświęcić. A patron? Liczenie na jego wsparcie po zakończeniu aplikacji może okazać się złudne.

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Maj 8, 2014 o 9:06 am

Dzięki Wojtku! Czyli że jeszcze studiujesz?

Odpowiedz

Wojciech Wawrzak Maj 8, 2014 o 10:06 am

W czerwcu obrona 🙂

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Maj 8, 2014 o 10:36 am

AHA, to powodzenia! 🙂

Odpowiedz

Aleksandra Orzechowska Maj 8, 2014 o 4:26 pm

Panie Rafale, całkowicie się z Panem zgadzam. Już w trakcie aplikacji trzeba budować swój wizerunek i kontakty, bez tego bardzo ciężko będzie się przebić w tej branży.
pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Maj 9, 2014 o 6:19 am

Dziękuję Pani Aleksandro!

Serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny! 🙂

Odpowiedz

Dorota Maj 8, 2014 o 5:07 pm

Ja sie prawie zgadzam;) Bo trudno mówic o specjalizacji w wieku 29 lat, po 3 latach aplikacji w kancelarii i 5 latach studiów o niczym, moze to zalezy od miejsca w którym sie pracuje, ale jak trzeba robic Wszystko za szefa zaczynając przez cywila, admina, podatków itd.. To gdzie tu miejsce na specjalizacje w tym czasie. Na dodatek na apli zajecia z wszystkiego( przynajmniej za moich czasów). Za specjalizacje mozna sie brac wlasnie kiedy otwiera sie kancelarie i zaczyna praktykę.

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Maj 9, 2014 o 6:30 am

Pani Doroto, niewątpliwie ma Pani rację. Tak wygląda rzeczywistość.

Jednak ja zawsze wychodzę z jednego założenia: tylko ja sam odpowiadam za swoje życie. I jeżeli chcę coś zrobić, to to robię. Bez względu na okoliczności. Jest ciężko? Trudno. Inni na pewno mają jeszcze gorzej. Więc się biorę do roboty. Bo koniec końców, to ja będę cierpiał za swoje zaniechania, a nie nikt inny.

Więc mimo tych wszystkich przeciwności, o których Pani słusznie wspomina, trzeba iść do przodu i robić wszystko, aby samodzielnie kierować własnym życiem i kreować swoją przyszłość.

Na szczęście dzisiejszy świat i dzisiejsza technologia nam to ułatwia. Moje wypowiedzi w sieci trwają przez lata, budując mi sieć kontaktów. Kiedyś kosztowałoby to masę czasu i pieniędzy. Teraz jest inaczej. I szczególnie my, prawnicy, na tym korzystamy. Dlatego tym bardziej warto dać z siebie ciut więcej i zadbać o swoją przyszłość 🙂

Serdecznie Panią pozdrawiam i życzę miłego dnia! 🙂

Odpowiedz

Katarzyna Abramowicz/SpecPrawnik.pl Maj 9, 2014 o 10:14 am

Można posłuchać rozmów przedstawicieli zawodów prawniczych o problemach dotykających środowisko prawnicze. Czy młodzi radcy prawni mają szansę na sukces? – http://youtu.be/iyQrhfAt2JQ lub http://youtu.be/7NGCK5W_pWc

Odpowiedz

Mikołaj Lech | Wzory Przemysłowe Blog Maj 10, 2014 o 6:56 pm

Temat poruszany w tych nagraniach ciekawy, zaczynam oglądanie drugiej części. Dziwię się jednak dlaczego OIRP zablokował możliwość dodawania komentarzy. Jest przecież na Youtube możliwość akceptowania bądź nie danych wpisów. Założę się, że toczyłaby się tam żywa dyskusja. A tak to odnoszę wrażenie, że nikt nie jest nią tak na prawdę zainteresowany.

Odpowiedz

Katarzyna Klemba | e-prawopracy.pl Maj 9, 2014 o 8:17 pm

Popieram w 100% i staram się wdrażać 🙂

Wiem również, że nic nie daję takiej motywacji do pracy oraz satysfakcji z niej płynącej, jak praca pod swoim nazwiskiem.

Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Maj 9, 2014 o 9:09 pm

🙂 Dzięki Kasiu!

Jesteś najlepszym przykładem, że to możliwe 🙂

Rafał

Odpowiedz

Katarzyna Klemba | e-prawopracy.pl Maj 10, 2014 o 8:07 am

To ja dziękuje Rafał.

Za te słowa i za dużo więcej 🙂

Odpowiedz

Jarek Maj 10, 2014 o 12:38 pm

A ja się niestety (stety) muszę zgodzić z p. Dorotą, podczas aplikacji (a znam to z autopsji) jeśli nie pracujesz już w ramach ściśle określonej specjalizacji to jest niezwykle trudno samemu się „wyspecjalizować”, poprostu nie ma na to czasu, a czasami nawet i środków. Zwłaszcza jeśli praktykuje się w kancelarii która zajmuje się dosłownie „wszystkim” a takich nadal na rynku nie brakuje. Jedyna szansa dla takich osób to zajęcie się jedną max. dwiema działkami już w ramach własnej praktyki i szczerze to może i trochę na to późno, ale grunt, że to wiedzieć co się chce osiągnąć…

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Maj 10, 2014 o 3:42 pm

Hej Jarku! Wiesz, żeby nie było … ja też się z Panią Dorotą zgadzam 🙂 Z Tobą także.

Ja tylko mówię, że zawsze można wycisnąć więcej. I zawsze, jeśli tylko chcesz, możesz zrobić to, co chcesz. Jeśli tylko naprawdę chcesz, to NIE ma siły, która Cię zatrzyma. Nigdy.

W Twej wypowiedzi pojawia się jeszcze jeden ciekawy wątek: specjalizacji, który wiąże się ściśle z byciem specjalistą/ekspertem. Ale może o tym napiszę w kolejnym poście 🙂

Serdecznie i gorąco Cię pozdrawiam!
Rafał

Odpowiedz

Dorota Maj 11, 2014 o 10:20 am

No to i ja dołączam do grona tych młodych radców prawnych;))) o trzeba zacząć sie specjalizować.. Teraz.

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Maj 11, 2014 o 6:29 pm

Pięknie Pani Doroto! Serdecznie Pani gratuluję i życzę powodzenia! 🙂

Odpowiedz

Tarczyńska Anna Maj 12, 2014 o 9:30 pm

Przyglądam się wypowiedziom młodych prawników i jako koleżanka trochę starsza stażem (11 lat od egzaminu radcowskiego i 18 lat od pierwszego pełnego etatu w charakterze prawnika) powiem tak: cieszcie się kochani, że macie to szczęście że możecie mierzyć się z konkurencją, szukać, znajdować, próbować, cieszyć się z sukcesów a czasem ponarzekać itp. Wiele z moich koleżanek i kolegów w tamtych latach wiele by dało, by być na Waszym miejscu. Ale niestety dostęp do zawodu był zamknięty do tego stopnia, że na niektóre aplikacje w niektórych latach w wielu miastach w ogóle nie było naboru. Ludzie zdawali po 10 razy by się dostać. I często bez sukcesu (i nie dlatego że nie byli przygotowani).

Więc jak teraz patrzę na te kilkutysięczne roczniki zdające co roku egzaminy zawodowe, to myślę sobie – szczęściarze. Każdy powinien mieć szansę. Jestem absolutnie za otwarciem zawodu. Pomimo tego, że to rodzi ogromną konkurencję. Ale jest to tylko konkurencja pozorna. Dobrych prawników jest mało. Tak zawsze było i będzie (tak jest w każdym zawodzie). A dobry prawnik zawsze znajdzie sobie zajęcie. Bo prawo go po prostu wciąga. Dobry (młody czy stary) prawnik nie będzie siedział w domu i biadolił, że nie ma roboty. Szkoda by mu było na to czasu. I teraz o specjalizacji. Jestem przekonana, że specjalizacja u progu kariery to kiepskie rozwiązanie. Specjalizacja powinna być pasją. A skąd wiedzieć co nas pasjonuje bez popróbowania w różnych miejscach, dziedzinach itp. Dlatego tym, którzy martwią się, że praktykują w ogólnych kancelariach gdzie jest mydło i powidło powiem, że jest to najlepsza z możliwych form praktykowania (moim zdaniem). Dobry prawnik to taki, który z nie jednego pieca chleb jadł i ogarnia podstawowe zagadnienia z wielu dziedzin. Specjalizacja w sposób naturalny wyłania się potem. Ponadto z biegiem kariery często ulega zmianie. Oczywiście z pewnością są wyjątki.

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Maj 12, 2014 o 10:33 pm

Amen 🙂

Dzięki Aniu! 🙂

Odpowiedz

Dorota Maj 13, 2014 o 9:13 am

Ja sie cieszę Pani Aniu, nie mając żadnego backupu rodzinnego za czasów korporacyjnych nigdy nie byłabym w tym miejscu co teraz. Nie miałabym możliwości zdawać na aplikacje, jej odbywać i zdać egzaminu. Ja wiec jestem szczęśliwa z tego co mam, jestem odpowiedzialna za swoją karierę i za swoje zycie. Jak bedzie czas i rynek zweryfikuje;)

Odpowiedz

Jarek Maj 13, 2014 o 9:31 am

Pani Aniu racja, ale przyzna też Pani, że 10 lat temu o Klienta było niewspółmiernie łatwiej niż teraz. Często słyszę też od swoich równieśników, że co im po uprawnieniach jak nawet nie mają możliwości ich wykorzystania. Jedno na pewno się nie zmieniło, na wszystko trzeba sobie zapracować.

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Maj 13, 2014 o 11:51 am

„Jedno na pewno się nie zmieniło, na wszystko trzeba sobie zapracować.” I niech tak zostanie 🙂

Amen 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: