Uwielbiam Google… Za to, czym jest, co robi, i za to, kto tam pracuje.
Świat przed erą Google był inny. Nie tylko dlatego, że dwóch chłopaków „odkryło”, na czym powinno polegać działanie wyszukiwarki internetowej, ale też dlatego, że Google, jako pierwsza firma na świecie, udostępniła wiele ze swoich usług zupełnie za darmo. Wiele z tych produktów to kupione przez nią projekty, które wcześniej funkcjonowały w formie płatnej (np. Google Analytics), a dziś możemy się nimi cieszyć bez ograniczeń, nie wydając na nie grosza.
Google niebawem wprowadza na rynek dwie nowe usługi.
Pierwsza, dostępna w Polsce za kilka tygodni, to Google Instant.
Co to jest?
To nowa funkcja wyszukiwarki. Polega ona na tym, że w chwili wpisywania w pole wyszukiwania jakiejś frazy, wyszukiwarka będzie przewidywała jej ostateczny kształt, dając nam wyniki zanim jeszcze wciśniemy Enter. Czynność wyszukiwania będzie dzięki temu krótsza, co ma zaoszczędzić użytkownikom wyszukiwarki Google 3,5 miliarda sekund dziennie (około 111 lat). Ciekawe 🙂
Google Instant. Results. With every letter.
[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=WEkwdB6afvo&feature=player_embedded]
Drugi pomysł, to Google TV. Tak!
Telewizja Google, to po prostu przeniesienie możliwości wyszukiwania programów telewizyjnych do telewizora. Np. jeżeli nie wiem, co „leci” teraz na innych 250 kanałach, to wpisuję w pole wyszukiwarki (na ekranie telewizora) temat, który by mnie teraz właśnie zainteresował, i wyszukiwarka szuka odpowiedniego programu telewizyjnego. Oczywiście Google TV oferuje jeszcze inne pomocne funkcje, jak np. nagrywanie, itp.
[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=vS0la9SmqWA&feature=player_embedded]
Na marginesie… Firma Google jest niezwykle kreatywna. Jakiś czas temu wynajęto nawet stado kóz, aby „skosiły” trawę przed biurem 🙂 Koszt wynajęcia stada był porównywalny do kosztu pracującej kosiarki, ale za to było ciszej i bardziej ekologicznie.
[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=Jw_XI0WVZBg&feature=player_embedded]
Powracając jednak do powyższych nowinek… Jak myślisz, czy będą one miały jakieś znaczenie dla e-marketingu prawniczego?