Zamień PDF na HTML

przez dnia 15 września, 2010

Innymi słowy mówiąc, wyrzuć ze swojej strony internetowej pliki PDF, a tekst zamień na format HTML.

Właśnie zapoznałem się z ciekawym artykułem na ten temat. Okazuje się, że wyszukiwarki, w tym oczywiście Google, nie indeksują plików PDF, a więc nie są one w stanie wyświetlić w wynikach wyszukiwania fraz z tych dokumentów (poza nielicznymi wyjątkami).

Zatem, jeżeli Twoja strona ma w zamierzeniu sprowadzić Tobie klienta, to lepiej zrobi to za pomocą HTML, niż PDF.

Polecam: Kill the PDFs! And unleash the magic of Long Tail SEO.

{ 2 komentarze }

Nowinki w Google – czy zmienią e-marketing?

przez dnia 10 września, 2010

Uwielbiam Google… Za to, czym jest, co robi, i za to, kto tam pracuje.

Świat przed erą Google był inny. Nie tylko dlatego, że dwóch chłopaków „odkryło”, na czym powinno polegać  działanie wyszukiwarki internetowej, ale też dlatego, że Google, jako pierwsza firma na świecie, udostępniła wiele ze swoich usług zupełnie za darmo. Wiele z tych produktów to kupione przez nią projekty, które wcześniej funkcjonowały w formie płatnej (np. Google Analytics), a dziś możemy się nimi cieszyć bez ograniczeń, nie wydając na nie grosza.

Google niebawem wprowadza na rynek dwie nowe usługi.

Pierwsza, dostępna w Polsce za kilka tygodni, to Google Instant.

Co to jest?

To nowa funkcja wyszukiwarki. Polega ona na tym, że w chwili wpisywania w pole wyszukiwania jakiejś frazy, wyszukiwarka będzie przewidywała jej ostateczny kształt, dając nam wyniki zanim jeszcze wciśniemy Enter. Czynność wyszukiwania będzie dzięki temu krótsza, co ma zaoszczędzić użytkownikom wyszukiwarki Google 3,5 miliarda sekund dziennie (około 111 lat). Ciekawe 🙂

Google Instant. Results. With every letter.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=WEkwdB6afvo&feature=player_embedded]

Drugi pomysł, to Google TV. Tak!

Telewizja Google, to po prostu przeniesienie możliwości wyszukiwania programów telewizyjnych do telewizora. Np. jeżeli nie wiem, co „leci” teraz na innych 250 kanałach, to wpisuję w pole wyszukiwarki (na ekranie telewizora) temat, który by mnie teraz właśnie zainteresował, i wyszukiwarka szuka odpowiedniego programu telewizyjnego. Oczywiście Google TV oferuje jeszcze inne pomocne funkcje, jak np. nagrywanie, itp.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=vS0la9SmqWA&feature=player_embedded]

Na marginesie… Firma Google jest niezwykle kreatywna. Jakiś czas temu wynajęto nawet stado kóz, aby „skosiły” trawę przed biurem 🙂 Koszt wynajęcia stada był porównywalny do kosztu pracującej kosiarki, ale za to było ciszej i bardziej ekologicznie.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=Jw_XI0WVZBg&feature=player_embedded]

Powracając jednak do powyższych nowinek… Jak myślisz, czy będą one miały jakieś znaczenie dla e-marketingu prawniczego?

{ 6 komentarze }

Jest  w sieci kilka blogów o marketingu usług prawnych. Jeden z nich, bardzo ciekawy, który zawsze przeglądam i czytam, to blog Szymona Kwiatkowskiego Marketing Prawa.

Wczoraj Szymon napisał rewelacyjny moim zdaniem artykuł o specjalizacji w branży prawniczej: Specjalizacja – tak, czy nie?

Ja osobiście podzielam zdanie Szymona o potrzebie specjalizacji  w ramach usług prawnych (o czym tutaj pisałem chyba „z tysiąc razy” ), a już w ogóle uważam, że wyspecjalizowana strategia e-marketingowa w kancelarii jest nieodzowna. Powiem więcej nawet, że e-marketing prawniczy nie działa w ogóle, jeżeli nie jest skoncentrowany wg jakiegoś kryterium.

W jednym z końcowych fragmentów artykułu Szymona czytamy:

Czy pozostanie miejsce dla prawników „znających się na wszystkim”?

Pomimo tendencji rynku do specjalizacji cały czas będzie istniał popyt na prawników posiadających solidne, ogólne wykształcenie gwarantujące szerokie spektrum obserwacji problemów klienta. Jednak, stoję na stanowisku, że ogólna wiedza jest obecnie niewystarczająca w szczególności, gdy pojawi się argument powszechnej dostępności wiedzy za pośrednictwem Internetu.

A więc pytanie brzmi, czy wciąż będzie miejsce na rynku dla prawników uniwersalnych?

Ciekaw jestem Twojego zdania, bo moje jest takie, że TAK.

Zawsze porównuję naszą sferę do branży lekarskiej, gdzie mamy specjalistów oraz internistów. Potrzebni są i jedni, i drudzy. Jedni zarabiają mniej, inni więcej. Jedni mają więcej pracy, inni mniej. Ale każdy jest potrzebny.

Domyślam się, że podobnie będzie w naszej branży. Będą specjaliści, zarabiający więcej i pracujący mniej (resztę czasu będą spędzali na poszerzaniu swojej wiedzy w różnoraki sposób, np. uczestnicząc w konferencji czy przy grillu w gronie innych specjalistów), oraz będą prawnicy uniwersalni, których zadaniem będzie również, w razie potrzeby, skierowanie do specjalisty.

Czy ci uniwersalni prawnicy będą zarabiali mniej?

Trudno powiedzieć, ponieważ tutaj wchodzimy już w sferę hard-biznesu. A w tym miejscu liczy się pomysł i wiedza, jak go sprzedać (czyli również, jak go zareklamować = w domyśle: jak wykorzystać do tego celu e-marketing).

{ 2 komentarze }

E-marketing prawniczy w komórce

przez dnia 7 września, 2010

Telefony komórkowe coraz bardziej wkraczają nie tylko w nasze życie, ale także w sferę zarezerwowaną jeszcze nie tak dawno dla komputerów. Możliwość przeglądania stron internetowych w telefonie to już w zasadzie standard, a tym bardziej, jeżeli w rękach trzymamy któryś z kilku modeli smartphonów.

Trudno już dziś czasem ustalić, czym pod tym względem, na przykład iPhone, różni się od zwykłego komputera. „Inteligentne telefony” oferują coraz więcej możliwości w zakresie nie tylko przeglądania zasobów Internetu, ale również czynnego w nim udziału. Co więcej, niektóre aplikacje stworzone dla smartphonów (aplikacje mobilne) teraz już są używane częściej, aniżeli aplikacje o podobnym zastosowaniu, ale z przeznaczeniem do obsługi na komputerze.

Dziś portal Wirtualne Media podał interesujące statystyki systemu mikroblogowego Twitter w kontekście wykorzystania aplikacji mobilnych:

Mniej więcej od połowy kwietnia zaczęły się pojawiać pierwsze oficjalne aplikacje, umożliwiające korzystanie z Twittera drogą mobilną. Obecnie mamy dostęp do klientów na iPhone’a, BlackBerry oraz telefony oparte na platformie Android.

Od połowy kwietnia liczba mobilnych użytkowników serwisu wzrosła o 62 proc. Obecnie 16 proc. wszystkich nowych członków Twittera rozpoczyna swoją przygodę z serwisem właśnie z poziomu telefonu komórkowego, w porównaniu do zaledwie 5 proc. przed udostępnieniem pierwszej oznaczonej marką Twitter aplikacji.

Ciekawe jest to, jak duży nastąpił wzrost właśnie wykorzystania telefonów komórkowych do publikacji wpisów w tym systemie mikroblogowym (62%), a także to, że aż 16% jego użytkowników rozpoczęło korzystanie z Twittera za pośrednictwem komórki.

W obliczu powyższych danych nie ma wątpliwości, że komórki będą odgrywały coraz większą rolę w marketingu naszych usług.

Już dziś mogą być one wykorzystywane do tego celu w różnoraki sposób. W telefonie komórkowym nie tyko można przeczytać blog, czy poranną gazetę, ale również można m. in.:

  1. dokonać wpisu w blogu;
  2. skomentować artykuł;
  3. wziąć udział w branżowej dyskusji;
  4. zareklamować się przez StickyBits;
  5. wykorzystać go do usług geolokacji.
  6. … itd.

Zakres możliwości jest duży i na pewno będzie wzrastał. Ograniczony jest on tylko wyobraźnią człowieka.

W Polsce temat prawniczego e-marketingu mobilnego (czy można to tak nazwać?) jeszcze nie istnieje. Ale na pewno się pojawi.

Kiedy?

Wtedy, kiedy nasi klienci zaczną świadomie korzystać ze smartphonów na szerszą skalę.

{ 4 komentarze }

Dziś w blogu Renaty Świgońskiej znalazłem niezwykle ciekawy, ale również ważny i pomocny wpis.

Chodzi o to, że rejestrowana domena może być znakiem towarowym, do którego prawo własności zostało zastrzeżone na rzecz osoby trzeciej.

Okazuje się, że od kłopotów w takiej sytuacji można się uwolnić sprawdzając – jeszcze przed rejestracją domeny – odpowiednie bazy danych. Ranata wylicza tutaj:

  1. Bazę danych Urzędu Patentowego
  2. Bazę Urzędu ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego
  3. Bazę Światowej Organizacji Własności Intelektualnej

Linki do tych baz danych, a także więcej na ten temat, znajdziesz w artykule Renaty Zanim kupisz domenę, sprawdź znak towarowy!

Polecam! Warto!

{ 5 komentarze }