Jak sprawić, by klienci „jedli Ci z ręki”

przez Rafał Chmielewski dnia 4 maja, 2011

W historii biznesu znajdziesz kilka przykładów, jak to duża firma o solidnej pozycji na rynku nagle traciła wszystko, albo jakąś dużą część swego zysku. Czasem bezpowrotnie.

1. Klientów kolei amerykańskich przejmowały linie lotnicze

2. Klientów IBM – Microsoft

3. Klientów Microsoftu – Google i Apple

4. Klientów Nokii powoli przejmuje Apple

5. Klientów Google powoli przejmuje Facebook

6. Klientów księgarni Barnes & Noble przejął Amazon

Co wspólnego mają powyższe przetasowania?

To, że w każdym z przypadków w pewnym momencie przeoczono fakt, że świat się zmienia, zmienia się otoczenie gospodarcze, że zmieniają się potrzeby i zmieniają się klienci. W każdym z przypadków była to wiara, że świat prawdopodobnie pozostanie taki sam jeszcze przez długi czas.

A tymczasem zmienia się on w zastraszającym tempie. Chwila nieuwagi i klops. Czasem wystarczą 3 lata (jak w przypadku Facebooka, który zżera już sporą część zysku Google i coraz bardziej zagraża tej firmie) i trudno się pozbierać po walce, której przecież nie było. Ona dopiero się zaczyna.

Podobnie jest w naszej branży:

Jesteśmy świadkami gigantycznej przemiany. Na naszych oczach zmienia się gospodarka (łącznie z przewartościowaniem towarów i usług),  zmieniają się nasi klienci i ich oczekiwania oraz przyzwyczajenia, nie wspominając o technologii. Można powiedzieć, że mienia się wszystko, co ma wpływ na to, jak „robimy biznes”.

Dlatego każdy, każde przedsiębiorstwo, które chce cokolwiek znaczyć w tym i przyszłym świecie, w tym kancelarie prawne, tej rewolucji (to nie jest już ewolucja) nie mogą pominąć ani przeoczyć.

Takie wyzwania stawia przed nami dzisiejszy świat. Albo inaczej: tej nowej rzeczywistości powinniśmy być w stanie godnie sprostać.

Nie ma nic w tym złego, ani nienormalnego. Tak po prostu jest i tyle.

Jednym z aspektów tej przemiany, która dotyka przecież i naszej branży, jest nowe pojęcie relacji z klientem. Dotychczasowe podejście do kontaktów z klientem powoli się zużywa i staje się anachroniczne. Dziś już nie wystarczy pokazanie własnego doświadczenia i wiedzy, aby skutecznie zdobywać klientów. Ale też by skutecznie radzić sobie z rosnącą konkurencją. Trzeba czegoś więcej.

Relacja z klientem ma dziś inny, nowy wymiar. Umiejętne budowanie relacji to, być może, być albo nie być Twojej kancelarii.

O tym właśnie mówię w kolejnej odsłonie Pasywnego Dochodu Dla Kancelarii. Aby sobie posłuchać i dowiedzieć się więcej o budowaniu relacji z klientem, jako fundamencie dochodów pasywnych, wejdź na tę stronę, zapisz się na biuletyn i pobierz swój egzemplarz specjalnego raportu.

Będąc subskrybentem biuletynu otrzymasz automatycznie powiadomienia o innych materiałach w tym temacie.

Pozdrawiam!

{ 12 komentarze }

Zrozumieć social media w kancelarii prawnej

przez Rafał Chmielewski dnia 30 kwietnia, 2011

UWAGA! Jeżeli nie przeczytasz tego artykułu, to wiele stracisz! Musisz to zrobić! Najlepiej od razu!

{ 0 komentarze }

Dlaczego?

Jest ku temu wiele istotnych powodów. Mają one naturę biznesową, społeczną, a także – co najważniejsze, jak sądzę – osobistą.

O tych powodach mówię w kolejnej odsłonie Pasywnego Dochodu Dla Kancelarii. Aby sobie posłuchać i nauczyć się budowania pasywnych dochodów w kancelarii, wejdź na tę stronę, zapisz się na biuletyn i pobierz swój egzemplarz specjalnego raportu.

Będąc subskrybentem biuletynu otrzymasz automatycznie powiadomienia o innych materiałach w tym temacie.

Pozdrawiam!

{ 0 komentarze }

„Nie mam czasu na e-marketing w mojej kancelarii.”

przez Rafał Chmielewski dnia 21 kwietnia, 2011

Uwierz mi, że to jest wymówka, którą regularnie słyszę w każdej kancelarii. Obojętnie – małej, średniej, czy dużej.

I moja odpowiedź jest zawsze taka sama:

Gdybyś miał możliwość występowania w roli prelegenta na konferencji dzień w dzień, czy nie powierzyłbyś swoich obowiązków merytorycznych swojemu staff’owi, a sam zajął się przemówieniami? To jest przecież najlepszy sposób na pozyskanie klienta, czyż nie?

E-marketing dziś w swej istocie nie różni się niczym od udziału w konferencji. Tutaj również wypowiadasz się na dany temat, a inni Ciebie słuchają…

Aaaaa, jednak jest jedna różnica!

To, co przekażesz na konferencji, pójdzie w eter. To, co przekażesz w sieci, zostanie na zawsze.

{ 8 komentarze }

web.lex Network

przez Rafał Chmielewski dnia 21 kwietnia, 2011

Miło mi zakomunikować, że do sieci blogów prawniczych wykonanych i wspieranych przez web.lex dołączył blog zatytułowany Dochodzenie Wierzytelności, prowadzony przez radców prawnych z toruńskiej kancelarii Sienkiewicz, Jaroszewski, Zamroch.

Blog, jak sama nazwa sugeruje, dotyczy zagadnień związanych z dochodzeniem roszczeń, a w szczególności roszczeń zasądzonych wyrokiem sądowym. Jak mówią autorzy:

Celem bloga będzie pomoc wszystkim tym, którzy chcą skutecznie wyegzekwować swoje wierzytelności, stwierdzone już tytułem wykonawczym.

Zapraszam: Dochodzenie Wierzytelności.

{ 3 komentarze }