Na pewno różnic jest wiele. Ale z punktu widzenia e-marketingu i strategii e-marketingowej w kancelarii, podstawową różnicą jest to, że jakikolwiek wykonawca muzyki ma w zasięgu specjalistę od marketingu, który zrobi za niego „brudną robotę”, natomiast prawnik powinien to robić samodzielnie (ewentualnie z pomocą takiego specjalisty).
Dlaczego?
Słyszałem już, jak to prawnicy kontakty z mediami określają mianem shit management. Albo jak „uciekają” zaraz po wykładzie konferencyjnym, zamiast wzmacniać właśnie nawiązywane kontakty.
Problem leży w niezrozumieniu charakteru tego biznesu. Nasze usługi mają charakter wyjątkowo osobisty i nikt inny, niż my sami, nie zareklamujemy siebie! Nie zrobi tego za nas specjalista od marketingu! To my musimy wyjść do mediów i shit zamienić w gold. To my osobiście musimy realizować strategię e-marketingową w naszej kancelarii, bo my to zrobimy najlepiej!
A więc: najskuteczniej przyciągniemy klientów.
– Rafał, ale na to trzeba mieć czas.
No jasne, że tak! 🙂
Więc skoro nie masz czasu na pracę nad rozwojem swojej kancelarii, to widocznie masz złą organizację w firmie.
Jeżeli jesteś właścicielem kancelarii to musisz dbać o jej rozwój. Sam z siebie on nie przyjdzie. A dbałość o rozwój to przecież między innymi strategiczne poszukiwanie klientów, strategiczne budowanie marki i strategiczne nawiązywanie i pogłębianie relacji. Wszystko to, to nic innego, jak marketing.
Skoro masz zbyt wiele pracy, aby zająć się swoim marketingiem, to może powinieneś zatrudnić sobie dodatkowy personel? A może dokonać reorganizacji?
Obojętnie. Ważne, abyś samodzielnie zajął się realizacją strategii marketingowej (e-marketingowej), gdyż Ty sam zrobisz to możliwie najlepiej. Jeżeli nie wiesz, jaką strategię przyjąć – skorzystaj z pomocy fachowca. Taki wydatek, to najlepsza inwestycja w biznes.
PS.: Uwierz mi, że kancelarie z prawidłową strategią e-marketingową można w Polsce policzyć na palcach jednej ręki. Może znalazł bym je trzy, ale nie więcej.
{ 5 komentarze }














