Blog prawniczy – poradnik – treść

przez dnia 3 listopada, 2010

Dziś wyjątkowy wpis. W formie screencastu. Mam nadzieję, że ta forma przypadnie Tobie do gustu!

Omawiam w nim pokrótce treść mojej książki dot. skutecznego i prawidłowego prowadzenia bloga prawniczego. Zachęcam więc do obejrzenia, ale również do odpowiedzi na zadane w screencaście pytanie.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=RIxJ2bFvX4w&feature=player_embedded]

{ 5 komentarze }

Blog In-house Lawyer

przez dnia 2 listopada, 2010

W sieci trafiłem na bardzo interesujący blog.

Dlaczego?

– Prowadzony przez prawniczkę In-house’a (ta grupa rzadko prowadzi blogi)

– Jest to blog brytyjski (mimo korelacji z USA w UK wciąż jest stosunkowo niewiele blogów prawniczych)

– Blog skupia się na mariażu obowiązków In-huose’a z social media (prawnicy wewnętrzni rzadko korzystają z narzędzi społecznościowych)

Blog polecam! Melanie Hatton bardzo ciekawie omawia możliwości wykorzystania marketingu społecznościowego w sieci w swojej pracy.

{ 0 komentarze }

Blog Prawniczy – wszystko w jednym miejscu

przez dnia 28 października, 2010

Piszę, a w zasadzie powoli kończę pisanie książki o blogach prawniczych.

Chcę, aby była w niej zawarta cała wiedza, jaka jest potrzebna do tego, aby z sukcesem wdrożyć i prowadzić blog.

Jak sądzicie, o czym powinienem w niej KONIECZNIE napisać?

{ 20 komentarze }

Strony kancelarii prawnych w Smartfonach

przez dnia 28 października, 2010

Firma prawnicza Allen&Overy poinformowała niedawno, że wprowadziła na rynek darmową aplikację, dzięki której jej stronę internetową można przeglądać w wygodnym formacie na ekranie iPhona.

Jak twierdzą przedstawiciele tej kancelarii:

This new app is one example of A&O’s ongoing efforts to connect with clients on their terms. With the digital age has come a multitude of ways of connecting with people – we need to make that process as easy as possible for clients.

Aplikacja ma przede wszystkim umożliwić klientom kancelarii proste i wygodne wyszukiwanie jej prawników, ich specjalizacji, a także zlokalizowanych na świecie oddziałów wraz z zakresem kompetencji.

Wnioski?

Powinniśmy się przyzwyczajać powoli do tego, że większość (albo przynajmniej wielka część) naszych interakcji z klientami będzie odbywała się w niedalekiej przyszłości za pomocą sieci internet, ale przez inteligentne telefony.

Jak powiedziano w przytoczonym fragmencie, klieci obecnie korzystają z różnych form komunikacji i dlatego należy stworzyć różne ścieżki dotarcia do kancelarii, aby tą komunikację ułatwić.

Ideą różnych dróg dotarcia do klienta cechuje się też marketing społecznościowy w sieci. Obojętnie gdzie się udzielasz w Internecie, jeżeli tam są Twoi potencjalni klienci, to w ten sposób ułatwiasz im dostęp do siebie.

Dziś jeszcze nie, ale już jutro tego typu aplikacje będą na porządku dziennym, jak obecnie na porządku dziennym jest strona internetowa kancelarii.

***

PS.: Wpis dzięki pomocnej informacji Marcina Wystrychowskiego.

{ 0 komentarze }

Czy GoldenLine jest dla prawników?

przez dnia 27 października, 2010

Parę dni temu miałem przyjemność prowadzenia prezentacji w jednej z największych kancelarii sieciowych. Podczas spotkania jedna z uczestniczek poddała w wątpliwość to, czy na GoldenLine prawnik może, albo raczej – powinien mieć założony profil społecznościowy: „To jest miejsce bardziej odpowiednie dla reprezentantów handlowych, niż dla prawników.” Problem wynikł, kiedy powiedziałem, że dobrze jest, jeżeli prawnik posiada własny profil w serwisach profesjonalnych, typu waśnie GoldenLine oraz LinkedIn.

A zatem, czy GoldenLine jest odpowiednim miejscem dla prawnika?

No właśnie.

Najpierw  trzeba sobie zdać sprawę z tego, że GoldenLine to medium społecznościowe. I tutaj, jak również w innych miejscach tego typu, obowiązują pewne zasady społecznościowe, dzięki którym skutecznie możemy promować siebie, jako specjalistów w swojej dziedzinie.

Owe zasady społecznościowe, to po prostu interakcja z innymi ludźmi w różnoraki sposób. Ale przede wszystkim taka sama jak w świecie realnym. Tyle, że przeniesiona do sieci.

Skoro prawnik, aby zdobyć klienta w Realu uczestniczy „z nim” (to rzecz jasna skrót myślowy) w różnych sytuacjach społecznych (lunch, wspólna gra np. w golfa, udział w przyjęciu okolicznościowym, na konferencji, itd.), to może z tymi (takimi) osobami przebywać również w sieci. I GoldenLine jest jednym z takich miejsc. Interakcja jest tutaj dokładnie taka sama.

Poza tym musimy wiedzieć, że nasze wypowiedzi w sieci nie są czytane wyłącznie przez klientów i potocznych klientów. Również przez osoby wpływowe, które nigdy nie będą klientami, ale które mając swoje własne społeczności i wpływ na nie, mogą polecać nas, nasz blog i nasze usługi.

Czy na GoldenLine nie ma osób wpływowych? Jest ich cała masa. Oczywiście „reprezentant handlowy” nie jest w kręgu naszych klientów, ale on również posiada swoje powiązania i koneksje. Zna wielu ludzi i korzysta z narzędzi społecznościowch , dzięki którym może roznieść wiadomość o naszej treści po świecie.

Poza tym jeszcze, na GoldenLine jest naprawdę wielu prawników. Wystarczy spojrzeć na grupy dyskusyjne skupione wokół różnych prawniczych tematów. Dodatkowo wystarczy wpisać w wyszukiwarkę frazę radca prawny, czy adwokat, a okaże się, że swoje profile tutaj posiada aż 1033 radców prawnych:

… i 515 adwokatów:

… i 527 doradców podatkowych:

Liczba zarejestrowanych aplikantów sięga niemal 2500 osób.

Zarówno radcy prawni, jak i aplikanci w przyszłości, częściowo są to przecież osoby, które mają wpływ na decyzje klienta o wyborze takiej a nie innej firmy zewnętrznej. I właśnie na GoldenLine możemy nawiązywać z nimi kontakt i relację. Dokładnie tak samo, jak w Realu. Tyle, że w sieci jest to prostrze i tańsze.

Nie zapominajmy przy tym o nowych adeptach zawodów prawniczych, dla których Internet był „od zawsze”, i którzy w niedalekiej przyszłości będą posługiwali się wyłącznie Internetem w celu zdobycia informacji o prawniku, albo zdobyciu klienta. Dla nich wchodzenie w relacje w sieci to norma, jak dla nas wchodzenie w relacje w świecie fizycznym.

Być może dzisiaj wydaje nam się dziwne uczestnictwo w społecznościach internetowych partnera dużej, czy nawet średniej kancelarii, ale pamiętajmy, że tak samo dziwne jeszcze nie tak dawno temu wydawało się wysłanie maila do klienta. Czy dzisiaj wyobrażamy sobie inną sytuację? Przecież nasz klient zdziwił by się, gdybyśmy tego maila nie wysłali. Więcej: on oczekuje tego, że tym sposobem będziemy się z nim komunikować!

Takie samo zjawisko czeka nas w przypadku mediów społecznościowych. Niebawem dziwne będzie to, że partner nie posiada profilu w GoldenLine, czy że nie prowadzi bloga prawniczego.

{ 5 komentarze }