O e-prawniku.pl

przez Rafał Chmielewski dnia 17 grudnia, 2014

Pisałem już raz o tym, że ostatnio wszelkie portale piszą do mnie, czy do innych autorów blogów, abyśmy chcieli pisać dla nich. Dla nich jest to wartościowa treść (czyli to, z czego się utrzymują), a dla nas promocja.

Tylko, czy rzeczywiście jest to dla nas promocja?

Z moich doświadczeń wynika, że tym układzie wygrywa jednak portal: czerpie zyski w taki, czy inny sposób. Natomiast w ogóle nie przekłada się to na zasobność naszego portfela. Portfela autora bloga.

Wiedząc o tym fakcie, ja sam nie publikuję nigdzie niczego, jeśli nie mam możliwości zostawienia chociażby linka do mojego bloga. Podobnie też działają nasi autorzy z Grupy.

Dlaczego?

Ponieważ BLOG jest głównym narzędziem e-marketingowym kreującym klienta w naszej branży. Nie artykuł w prasie, nie reklama, ale blog. Głównie on. Dlatego ważna jest możliwość kierowania ruchu właśnie do bloga.

W ten sposób współpracujemy już, jako Grupa web.lex, z kilkoma wydawcami, nawet największymi. W tym układzie zyskuje każda strona umowy.

Jednak nie jest to mimo wszystko do przyjęcia przez niektórych czołowych graczy, jak np. Infor. Tam propozycje takiego układu kończą się zawsze milczeniem z drugiej strony. Dotyczy to także mniejszych portali. Oni wciąż liczą na to, że my będziemy produkować wartościowe treści z nadzieją na zyski, nie znając kompletnie specyfiki dzisiejszego Internetu i mylnie sądząc, że ich zaspamowane reklamami witryny będą wzmacniać nasz wizerunek i przysparzać klientów.

Te czasy – odeszły. Może powrócą, ale nie sądzę…

=======================

Ale w tym całym zamieszaniu są zielone wysepki. Jednym z nich jest portal e-Prawnik.pl.

Na początku z e-Prawnika otrzymałem tradycyjnego maila z propozycją współpracy: umowa, ilość artykułów na miesiąc, moja wizytówka z ich systemie, która w założeniu ma promować mnie i web.lex. Ale po krótkiej wymianie maili okazało się, że mogę także zamieścić link w treści każdego artykułu do mojego bloga.

I dla mnie to jest Elastyczność i Wyczucie rynku! Brawo! Agora zrozumiała to już 3 lata temu i do dzisiaj świetnie nam się układa współpraca. Współpraca polegająca na zrozumieniu potrzeb drugiej strony. Na pewno podobnie będzie wyglądała współpraca z wydawcą e-Prawnika.

Zatem jeśli chcesz naprawdę wykorzystać drzemiące w takich portalach moce, to przede wszystkim e-Prawnik.pl. Tym bardziej, że Twoja treść może być widoczna w kilku miejscach jednocześnie, docierając od setek, a może nawet tysięcy, odbiorców [zobacz prezentację >>].

Zrzut ekranu 2014-12-17 o 15.20.31

 

{ 3 komentarze }

{ 8 komentarze }

Zobacz, jak zaczynałem … kilka ładnych lat temu

przez Rafał Chmielewski dnia 9 grudnia, 2014

HAHA 🙂

Kiedy jeszcze myślałem o karierze w doradztwie podatkowym i prowadziłem bloga o podatkach międzynarodowych, robiłem TAKIE rzeczy:

Stare czasy… około 2009 roku.

To było nagrywane na starym kompie, z kiepskim mikrofonem … ale było w tym dużo fanu i radości z tworzenia.

🙂

Gdyby nie te staroci, nie było by dziś web.lex’a i najlepszych na świecie blogów prawniczych!

Wtedy wiele osób się ze mnie śmiało. Wielu się dziwiło. Wielu z nich mówiło, żebym się zajął czymś sensowym.

Pamiętaj: NIGDY nie idź tam, gdzie kieruje Cię reszta ludzi. Uwierz sobie i swojej intuicji. Nawet jeśli popełnisz błąd, to pamiętaj, że jest on nieodzownym elementem sukcesu.

Działaj!

UPDATE:

Znalazłem w sieci jeszcze jedno archeo (dokładnie z 7 stycznia 2009). Wideo pozostawia wiele do życzenia, ale bez niego nie byłoby tego, co jest dzisiaj 🙂

 


{ 2 komentarze }

Weź to pod uwagę.

W ciągu dnia podejmujesz się wielu czynności. Pracujesz merytorycznie, ale i spotykasz się z klientami, piszesz artykuły do prasy, kupujesz kawę do kancelarii, itd.

Jednak jeśli wygospodarujesz 5 minut na to, aby napisać coś w blogu, choćby tak krótkiego jak ten wpis, to będzie to najlepiej spożytkowany czas w ciągu dnia Twojej pracy. Bo te słowa zostaną przeczytane dzisiaj, jutro, za tydzień, za miesiąc, za rok i za pięć lat.

Słowa, które budują Twój wizerunek.

Weź to pod uwagę.

{ 5 komentarze }

Internet zmienił wiele rzeczy

przez Rafał Chmielewski dnia 6 grudnia, 2014

Szary użytkownik Internetu nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo zmienił się sposób prowadzenia działalności gospodarczej dzięki sieci. Widzi tylko swoją pocztę, słynne portale informacyjne i społecznościowe, a także czasem aukcyjne, jeżeli odważy się na zakupy przez Internet. Tymczasem e-rzeczywistość, a także metody prowadzenia biznesu w sieci, uległy dużej zmianie. I nie chodzi tutaj o techniczne sposoby sprzedaży czy reklamy wizualnej, ale głównie o marketing w sensie generalnym, czyli proces prowadzenia klienta od zbudowania w nim świadomości marki, przez pomoc w podjęciu decyzji o zakupie, po sprzedaż.

….

Napisałem to dokładnie 3 grudnia 2009 roku. Czyli dokładnie w pierwszym dniu istnienia tego bloga! 🙂

Tak, tak … nie zauważyłem tego, że mój blog skończył 5 lat! Po raz pierwszy mi się przydarzyło to, żebym zapomniał o tym fakcie! Mogę nie pamiętać o moich imieninach (niestety o urodzinach pamiętam zawsze), ale żeby zapomnieć o kolejnej rocznicy powstawania tego bloga?!!! …. ale gapa ze mnie 🙂

….

Jeśli chcesz doczytać pierwszy artykuł do samego końca, to znajdziesz to pod tytułem: Jak Internet zmienił biznes.

Wszystkiego dobrego!

🙂

{ 2 komentarze }