Blog prawniczy zrobi z Ciebie eksperta!

przez dnia 13 kwietnia, 2010

Wspominałem już nie raz na łamach tego bloga, że blogi (również prawnicze) są przeglądane przez dziennikarzy i redaktorów gazet, którzy poszukują informacji, aby zgłębić dane zagadnienie, albo też w celu zasięgnięcia opinii lub nawet odkrycia nowego ciekawego tematu. Tutaj więc pojawia się duża szansa dla blogujących prawników, którzy dzięki swoim artykułom w blogach mogą uzyskać dodatkową reklamę w prasie i innych kanałach reklamowych (jak to było w moim przypadku).

Nie dalej jak wczoraj, po raz kolejny poproszono mnie o opinię dla Dziennika Gazety Prawnej:

Witam panie Rafale!

Na środę potrzebna mi opinia na 800 znakow nt. Zwrot podatku z zagranicy a ulga abolicyjna: osoby, które otrzymaly zwrot podatku z zagranicy – gdzie stosujemy metodę proporcjonalnego odliczenia – muszą podatek wykazać w polskim PIT. A jak się ma do tego ulga abolicyjna, którą stosujemy w przypadku metody proporcjonalnego odliczenia? Pozdrawiam i czekam na informację, czy mogę liczyć na taką opinię!

EM

DGP

Oczywiście, aby blog był chętnie czytany, musi być popularny. Jak stworzyć bardzo popularny blog prawniczy? O tym dowiesz się z bazy wiedzy, którą właśnie tworzę, i którą niebawem udostępnię.

{ 0 komentarze }

"Nie mam czasu na blog prawniczy"

przez dnia 12 kwietnia, 2010

Jeden z moich dobrych znajomych – doradca podatkowy – powiedział mi ostatnio, że nie ma czasu na pisanie bloga prawniczego, nie mówiąc już o całym systemie e-marketingowym.

Faktycznie, jest to bardzo często pojawiająca się wątpliwość i powód, dla którego wiele osób, nawet bardzo biegłych w technologii informatycznej (jak właśnie ów mój znajomy), nie decyduje się na wdrożenie systemu e-marketingowego w swojej firmie prawniczej.

A jak to wygląda w praktyce?

Z mojego doświadczenia

Mój blog prawniczy PodwojneOpodatkowanie.pl prowadzę już od roku 2008 i w między czasie bardzo często eksperymentowałem z czasem, jaki zajmuje jego prowadzenie, a w zasadzie z długością i częstotliwością poszczególnych artykułów. Początkowo były one dość krótkie (zob np. ten wpis), ale potem uznałem, że powinny być długie i merytorycznie wyczerpywać pewien problem (zob. np. ten wpis). Obecnie ponownie powróciłem do krótkich wpisów, jednak staram się, aby treść tam zawarta była bardzo skondensowana, co nie było moją intencją na  początku w roku 2008.

Z mojej perspektywy wpisy w blogu powinny być jednak krótkie (oczywiście bez przesady, chociaż nawet jedno rewolucyjne zdanie ma większy sens, niż cztery akapity bez większego znaczenia). Po pierwsze dlatego, że długie artykuły i tak nie są czytane do samego końca (sprawdziłem), a po drugie, ponieważ na prowadzenie bloga nie powinniśmy przeznaczać zbyt wiele czasu (prowadzenie bloga powinno być przyjemnością, co z pewnością da się odczuć w treści każdego wpisu). Teraz napisanie każdego artykułu w blogu PodwojneOpodatkowanie.pl zajmuje mi około 30 minut, do godziny.

Co do częstotliwości wpisów, to początkowo nowe artykuły pojawiały się dość szybko. Blog mój aktualizowałem około 10 razy w miesiącu. Obecnie kolejne artykuły zamieszczam w blogu raz na tydzień i na tym etapie jego rozwoju uważam, że ta częstotliwość wystarczy w zupełności (oczywiście najlepiej jest, jeżeli nowe wpisy pojawiają niemal codziennie, jak to jest w przypadku tego bloga o e-marketingu prawniczym, jednak nie zawsze jest czas na taką twórczość, chyba że blog ma kilku współautorów).

W zakresie innych narzędzi e-marketingowych, to sprawa jest jeszcze prostsza. Profile bloga na Facebook’u, oraz Twitterze, aktualizują się automatycznie, więc w zasadzie nie wymagałyby mojej aktywności, gdyby nie fakt, że czasem dodaję tam nowe treści, aby zacieśnić relacje z moimi klientami (oraz potencjalnymi klientami).

Raz w tygodniu wysyłam również biuletyn do moich subskrybentów, w którym informuję ich o nowościach w blogu (chociaż czasem dodaję „coś od siebie”, aby mogli mnie lepiej poznać i nabrać do mnie większego zaufania). Ten proces zajmuje około 10 do 15 minut.

Podsumowując:

  • blog – do 1 godziny raz w tygodniu
  • Twitter/Facebook – około 10 min. raz na dwa dni (ale może być 0)
  • biuletyn – do 15 min. raz w tygodniu

Oczywiście zdarzają się również dodatkowe zadania (jak np. dodanie artykułu do serwisu Artelis.pl), jednak są one rzadkie i z reguły nie zajmują wiele czasu.

Widać więc z powyższego, że cały system e-marketingu prawniczego nie musi zajmować wiele czasu w ciągu dnia, a nawet w ciągu tygodnia. W porównaniu z faktem, że jedna godzina pracy nad treścią artykułu będzie przyciągała klientów przez kolejne lata, wydaje się, że warto ją poświęcić na stworzenie wartościowego materiału.

Jeden artykuł tygodniowo to ponad 50 wartościowych wpisów rocznie, a więc pięćdziesiąt powodów, aby zachęcić do odwiedzin bloga i zapoznania się z zakresem naszej wiedzy i profesjonalizmu.

{ 0 komentarze }

E-marketing w PricewaterhouseCoopers (PwC)

przez dnia 9 kwietnia, 2010

Zainteresowało mnie ostatnio, jak wygląda temat e-marketingu w kręgu firm należących do tzw. Wielkiej Czwórki (PwC, E&Y, Deloitte oraz KPMG). Wnioski są ciekawe i na pewno je omówię, ale tym razem chcę tobie pokazać coś wyjątkowego 🙂

Jedna z tych firm, tj. PricewaterhouseCoopers (PwC) posiada łącznie na świecie 18 blogów! Zlokalizowanych w różnych zagadnieniach – od profesjonalnych, do obyczajowych (czyli np. w temacie „Jak się u nas tutaj pracuje i żyje”). W celu promocji tychże blogów PwC założyło nawet odrębną stronę PwC Global Blogs >>

Dodam tylko, że PwC jest ewenementem. Pozostałe trzy firmy mają blogów znacznie mniej, albo w ogóle.

{ 0 komentarze }

Właśnie przeczytałem wywiad z jednym z najbardziej wpływowych ludzi w USA w zakresie wykorzystania narzędzi e-marketingowych w biznesie – Chrisem Broganem. Wywiad dotyczy oczywiście e-marketingu prawniczego i kończy się słowami:

I was on Dr. Phil a few months back, and I’ve gotta say, it was wonderful meeting him, but even with my book rotating around on screen in front of millions of viewers, we had no significant uptick in sales. When someone blogs about my book, I get obvious and fast sales. The web is faster, more direct, more nuanced, and more personable. Especially in the legal profession, unless you’re trying to bag Fortune 100s, the web will work better for you in the long run.

Most of my clients for my marketing business are Fortune 100 and Fortune 500 companies. They all found me via my blog or via Twitter. No TV required.

Ja mam podobne doświadczenia. Co prawda w telewizji jeszcze nie byłem 😉 jednak pojawienie się wywiadu ze mną w Gazecie Prawnej w żaden sposób nigdy nie wpływało nie tylko na moje dochody, ale również na ilość odwiedzin mojego bloga prawniczego PodwojneOpodatkowanie.pl Ogromne znaczenie natomiast miało pojawienie się linku do bloga w innej części internetu.

Poza tym to właśnie dzięki blogowi miałem różnego rodzaju propozycje, jak wywiady w radiowej Jedynce, czy w Gazecie Prawnej. Dzięki niemu nawiązałem również kontakty biznesowe. … They all found me via my blog …

{ 0 komentarze }

Najlepsze strony kancelarii prawnych

przez Rafal Chmielewski dnia 7 kwietnia, 2010

W zeszłym roku prezes Krajowej Rady Radców Prawnych ogłosił konkurs na najlepszą stronę kancelarii prawnej. Z pośród 60 zgłoszonych prezentacji wyłoniono 3 najlepsze, zdaniem jury, strony.

Ok. Wejdźmy w polemikę… (ale najpierw wyjaśnię, by nie było wątpliwości co do tego, że jestem zafiksowany wyłącznie na blogach, że w mojej opinii każda firma prawnicza powinna posiadać własną stronę internetową – e-wizytówkę).

Zatem do rzeczy…

Na stronie KIRP napisano:

Dziś ponad 90 proc. przedsiębiorców posiada dostęp do internetu zaś 60 proc. używa go w działalności gospodarczej. Rozpisując konkurs na najlepszą stronę internetową kancelarii prawnej chcieliśmy przekonać się, jak środowisko radców prawnych korzysta z nowoczesnych form komunikowania się . Celem konkursu, który będzie kontynuowany, było także zachęcenie radców prawnych do szerszego stosowania nowoczesnych technologii.

Co do liczby przedsiębiorców, użytkujących na bieżąco internet, nie mam zdania. Prawdopodobnie jest tak, jak napisano.

Dalej: … chcieliśmy przekonać się, jak środowisko radców prawnych korzysta z nowoczesnych form komunikowania się. Rodzi się tutaj pytanie, czy posiadanie strony internetowej jest przedmiotem nowoczesnej formy komunikacji? W mojej opinii, jest to forma komunikacji, jednak co najwyżej zaawansowana, ale nie nowoczesna. Dlaczego? Pamiętajmy, że poruszamy się w świecie informatyki, gdzie okres 10 lat, to już zamierzchła przeszłość. Wyszukiwarka Google powstała dopiero 12 lat temu a jeden z pierwszych serwerów tej firmy stoi już dziś w muzeum. A więc posiadanie strony internetowej mogło być wyrazem nowoczesności, ale 5 czy 10 lat temu – z pewnością nie w drugiej dekadzie XXI wieku.

Co więc może być tym „wyrazem nowoczesności”, albo – cytując słowa ze strony KIRP – nowoczesną formą komunikowania się? Na pewno korzystanie przez prawników z dzisiejszych narzędzi służących interakcjom z potencjalnymi i faktycznymi klientami. Są tutaj zawarte przede wszystkim zdobycze  Web 2.0, a więc technologii dającej wpływ na zawartość poszczególnych stron internetowych osobom z zewnątrz i umożliwiającej szybki przepływ informacji pomiędzy nimi (blogi, inteligentne autorespondery, serwisy społecznościowe, techniki SEO, synchronizacja zawartości internetu z telefonią komórkową, ostatnia nowość – StickyBits, itd.). Nowoczesnym nazwałbym system e-marketingowy w kancelarii prawnej, angażujący przynajmniej niektóre z tych narzędzi.

Dalej, na stronie KIRP czytamy: Celem konkursu, który będzie kontynuowany, było zachęcenie radców prawnych do szerszego stosowania nowoczesnych technologii. Jak powyżej z tym, że celem tego konkursu może i było zachęcenie do stosowania nowoczesnych technologii, ale jednak cel ten nie został spełniony, gdyż nowoczesnych technologii nie można się doszukać w stronach internetowych.

Konkurs będzie kontynuowany, jak się możemy doczytać, a więc miejmy nadzieję, że nowe jego odsłony ukażą progres w tym zakresie.

Następnie, na interesującej nas stronie, możemy zapoznać się z wyborem dokonanym przez szacowne jury. Pierwsze trzy miejsca przyznano:

Kancelarii Bukowski & Wspólnicy – 1 miejsce

Kancelarii Domański i Wspólnicy – 2 miejsce

Kancelarii Olga Bieguńska Radca Prawny – 3 miejsce

Analiza wyróżnionych stron jest również bardzo ciekawa, ale o tym za jakiś czas.

Zrzut ekranu 2016-06-23 o 12.02.31

{ 0 komentarze }