Prawnicza blogosfera

przez dnia 9 grudnia, 2009

rr

Od dziś dodaję nową kategorię wpisów: Prawnicza Blogosfera. Będą tutaj skróty, dzień po dniu, tego, co pojawia się na poszczególnych blogach prowadzonych przez prawników i doradców podatkowych. To będzie nie tylko źródło wiedzy o tym, kto i co pisze w sieci, ale przede wszystkim, jak wdraża i realizuje swój prawniczy e-marketing.

Ok… ile mamy w Polsce profesjonalnych blogów prawniczych? Na razie tylko jeden (www.PodwojneOpodatkowanie.pl). Jest to mój blog, a więc o nim nie będę się tutaj rozpisywał. Natomiast funkcjonuje jeszcze blog doradcy podatkowego Mateusza Hołysza (www.holysz.com.pl/) i chociaż ma wszystkie cechy bloga, to jednak nie widzę, aby wdrożył narzędzia e-marketingowe poza samym blogiem. W każdym razie blog Mateusza Hołysza biorę pod uwagę przy kolejnych aktualizacjach jego treści.

Oczym pisze Mateusz Hołysz? O aktualnych zagadnieniach prawa podatkowego ogółem. Nie widać tutaj jakiejś szczególnej specjalizacji. Ostatni wpis z 2-go września traktuje o planach wprowadzenia nowej stawki ryczałtu od najmu mieszkania. Treść zainteresuje głównie osoby uzyskujące z tego tytułu duże dochody, bowiem nie będą oni już zmuszeni do płatności 20% podatku od czynszu, który otrzymują.

Czekam zatem na kolejne blogi! Czy się pojawią? Mam nadzieję, że tak – dzięki tej stronie 🙂

{ 0 komentarze }

Podstawa e-marketingu prawniczego

przez dnia 8 grudnia, 2009

qq

Na system e-marketingu prawniczego składa się wiele narzędzi, z których podstawowym jest blog, albo inaczej – prowadzenie bloga. Niektórych może to dziwić, gdyż wydaje im się, że blog to rodzaj pamiętnika pisanego przez nastolatki, ale prawda jest taka, że blog jest doskonałym narzędziem reklamy i głównie wykorzystywany jest w skutecznym szerzeniu informacji na dany temat. Blogi prowadzą znane osoby i dziennikarze; blogi prowadzą prezesi firm i sportowcy; blogi prowadzą sklepy oraz firmy internetowe – nie po to, aby podzielić się informacjami z ich codziennego życia, ale w celu uwiarygodnienia własnej osobowości, czyli pokazania ludzkiej twarzy potencjalnym klientom.

Co ma  do tego e-marketing? To, że pokazanie ludzkiej twarzy pomaga zbudować relacje z klientem, pomaga nawiązać przyjacielski z nim stosunek i osiągnąć poziom zaufania, który jest prostą drogą do przekształcenia potencjalnego klienta w klienta rzeczywistego. Dalej prowadzi to do utrzymania klienta przy sobie i sprawia, że będzie on chętny do polecenia usług firmy, która z nim takie relacje nawiązała.

Blog ma jeszcze inne zalety:

  • Blog, jako stale zmieniająca się treść, doskonale pozycjonuje się w wyszukiwarkach;
  • Treść bloga może być interaktywna, co doskonale pomaga dzielić się informacjami na nim zawartymi ze społecznością internetową;
  • Stanowi swego rodzaju forum wymiany myśli przez odwiedzających (klientów);
  • Umożliwia dotarcie do potencjalnie nieograniczonej liczby klientów;
  • Suma artykułów tworzy bazę wiarygodnych informacji, dodatkowo budujących  zaufanie klientów;
  • Prowadzenie bloga jest łatwe, przyjemne i nie wymaga wiedzy technicznej.

Blog może funkcjonować jako strona internetowa (wizytówka) kancelarii, albo być jej podstawową częścią. Może również służyć jako samodzielne narzędzie e-matketingowe, albo być powiązany z narzędziami zewnętrznymi, takimi jak Twitter, Facebook, Forum, LinkedIn, GoldenLine, itd.

Z mojej praktyki.

Moim podstawowym blogiem jest PodwojneOpodatkowanie.pl, na którym zamieszczam informacje związane z opodatkowaniem zagranicznych dochodów. Prawidłowo prowadzony, daje mi pierwsze miejsca w Google, co z kolei powoduje duży napływ gości (potencjalnych klientów). Osobisty ton wpisów pomaga mi nawiązać osobiste  relacje z odwiedzającymi i zaufanie, przez co są oni skłonni do płacenia za usługi podatkowo-prawne.

Kolejnym sposobem na nawiązanie relacji i zwiększenie zaufania do mojej osoby i usług jest prowadzenie bloga prywatnego RafałChmielewski.com Opisuję tam sprawy istotne z mojego punktu widzenia, ale już nie związane z podatkami, a raczej z motywacją, życiem w sensie generalnym, itp. Innymi słowy znajdują się tam informacje w jakiś sposób przydatne każdemu człowiekowi.

Dodatkowo korzystam z narzędzi: GoldenLine, Blip, Twitter, Facebook, LinkedIn, WordPress oraz innych, służących zarządzaniu listą adresową (ImpleBot i FUMP).

{ 2 komentarze }

oooooooooo

W artykule E-marketing prawniczy – dla kogo przeznaczony napisałem, że dzięki prawidłowo zaimplementowanej strukturze e-marketingowej nawet osoba nie będąca jeszcze profesjonalistą w świadczeniu usług prawnych (np. student studiów prawniczych) może skutecznie wypromować siebie, jako eksperta w danej dziedzinie prawa. Jakie wiążą się z tym pozytywne konsekwencje?

Przede wszystkim, o czym już wspominałem poprzednio, taka osoba będzie miała łatwiejszy start w życie zawodowe, gdyż po pierwsze posiada wiedzę (i często już małą praktykę oraz doświadczenie), którą może udowodnić swojemu przyszłemu pracodawcy.

Po drugie, i najważniejsze, ma ona już swoich klientów, a zatem wchodzi w etap pracy zawodowej z zapleczem zaufanych (bo taki skutek ma e-marketing prawniczy) klientów, którzy nie tylko będą kupowali jej usługi regularnie (co szczególnie ważne w materii podatkowej), ale również będą polecali ją innym osobom.

Po trzecie, jeżeli zamierza jednak zdobyć zatrudnienie (np. w kancelarii prawnej albo podatkowej) to może „wejść” do takiej kancelarii właśnie z tymi swoimi, zaufanymi klientami!

Która osoba będzie miała większe szanse na zdobycie pracy: ta, która po prostu złożyła CV, czy ta, która dodatkowo może udowodnić swoją wiedzę i wprowadzić do pracodawcy nowych klientów? Odpowiedź jest łatwa!

E-marketing prawniczy jest diabelnie skuteczny!

{ 2 komentarze }

qqq

Absolutnie rewolucyjne w prawniczym e-marketingu jest to, że nie jest on przypisany tylko i wyłącznie do firm i kancelarii prawniczych oraz podatkowych. Tak naprawdę może on być wdrożony i realizowany przez inne osoby, mające pasję dzielenia się wiedzą prawniczą, którą posiadają. Tutaj ograniczeniem jest tylko własna pomysłowość oraz otwartość umysłu.

Zatem dla kogo (oprócz oczywiście profesjonalistów) e-marketing prawniczy będzie bardzo przydatny?

Na pewno dla przyszłych adeptów zawodów prawniczych. Chodzi tu więc głównie o studentów studiów prawniczych i osoby, które zamierzają w przyszłości wykonywać czynności doradztwa podatkowego. Dzięki tej formie reklamy są oni w stanie uzyskać miano eksperta zanim na dobre rozpoczną swoją praktykę. Nie jest to oczywiście bez znaczenia w czasach rosnącej konkurencji, która – nie ma co się łudzić – będzie się tylko zaostrzała. Osoba taka może – dzięki umiejętnemu prowadzeniu swojego e-marketingu – wejść w rynek usług prawnych już z zapleczem klientów – dodam: zaufanych klientów. Chyba nie ma nic wspanialszego, prawda?

Co więcej, jeżeli absolwent studiów prawniczych posiada dobry system e-marketingowy, to ma on dużo większe szanse na zdobycie jakiejkolwiek pracy, jeżeli tylko taką drogę sobie obierze. Jako że podstawą tego systemu jest pokazanie światu własnej wiedzy, dla pracodawcy jest to widoczny znak specjalizacji takiej osoby w danej gałęzi prawa.

Dodatkowo, sprawne posługiwanie się narzędziami e-marketingowymi wzmocni pozytywny obraz osoby ubiegającej się o pracę w kancelarii, gdyż coraz bardziej takie umiejętności będą przydatne na stanowisku pracy: spójrzmy w przyszłość – coraz bardziej jesteśmy uzależnieni od sieci i ten proces  ma tylko jeden kierunek. Niebawem wszelkie czynności związane z usługami prawniczymi będą wykonywane wyłącznie w świecie wirtualnym.

Kończąc trzeba dodać, że fakt, iż e-marketing prawniczy może być z sukcesem realizowany przez osoby dopiero co wchodzące do świata prawniczego wcale nie ozancza, że nie jest on przeznaczony dla profesjonalistów. Wręcz przeciwnie! Pytanie tylko, kto będzie pierwszy? Bo chociaż skuteczny e-marketing może być nisko nakładowy, to tak naprawdę na prawdziwą skuteczność i frajdę potrzebne są fundusze. Oczywiście nia takie duże, jak przy marketingu tradycyjnym, ale jednak zawsze.

{ 0 komentarze }

E-marketing prawniczy – jaki jest?

przez Rafał Chmielewski dnia 4 grudnia, 2009

Już wiele razy pisałem i mówiłem, że nowoczesny e-marketing prawniczy jest:

  • skuteczny
  • darmowy
  • wieczny
  • prosty
  • nieograniczony podmiotowo
  • społecznościowy
  • dynamiczny

Co te cechy oznaczają? Omówienie w skrócie każdej z nich pozwoli nam na wstępne zapoznanie się z fundamentami e-marketingu oraz uzmysłowi nam niektóre jego cechy, pożądane ze względu na specyfikę działalności prawniczej.

1. Skuteczność

Przede wszystkim powinniśmy sobie zdać sprawę z tego, w jakim celu korzystamy (jako ludzkość) z internetu. Badania wskazują, że w najmniejszym stopniu wykorzystujemy sieć do komunikowania się, udzielania się w społecznościach, działalności gospodarczej, czy też rozrywki. Najczęściej bowiem celem przeszukiwania sieci jest konkretna informacja. Ponad 90% ruchu w internecie generowana jest przez osoby szukające odpowiedzi na swoje pytania i wątpliwości.

E-marketing jest skuteczny, gdyż – prawidłowo wdrożony – pozwala na zdobycie zaufania potencjalnych klientów dzięki umiejętnemu wypozycjonowaniu siebie (firmy), jako eksperta w danej gałęzi (np. prawa). To wypozycjonowanie (a więc zdobycie miana osoby wiodącej) możliwe jest tylko przez publikację wiedzy (informacji) na dany temat.

Przykład: Moje dwa serwisy podatkowe pozwoliły mi na szybkie uzyskanie w sieci miana eksperta w zakresie opodatkowania dochodów zagraniczych. Wiele gości nie tylko zadaje pytania (około 1000 w ciągu roku), ale również poleca serwisy innym osobom.

PS.: Gdybym za każdą odpowiedź mógł otrzymać zapłatę w wysokości 100 zł, to byłby to niemal 100-tysięczny roczny przychód. Nie jestem jednak doradcą podatkowym, więc nie mogę świadczyć tego rodzaju usług.

2. Niskie lub zerowe koszty

E-marketing jest mało kosztowny, albo nawet może być darmowy. Obecnie w sieci mamy do wyboru darmowe narzędzia, które całkowicie wystarczą do tego, aby wypromować każdą markę, w tym również prawniczą. Jedynym kosztem, jaki wówczas pozostaje, jest koszt czasu poświęconego na jego wdrożenie i realizację. Oczywiście można korzystać również z narzędzi bardziej zaawansowanych, jednak nie jest to niezbędne do skutecznego prowadzenia kampanii e-marketingowej, co szczególnie jest ważne na samym początku rozwoju firmy prawniczej (albo dla studentów studiów prawniczych, czy też osób zamierzających wykonywać w przyszłości zawód prawniczy).

Przykład: Całą podstawę mojej działalności prawniczej w internecie zbudowałem na bazie darmowego systemu WordPress oraz FreeBot. Dopiero, kiedy dzięki tym narzędziom zarobiłem większe pieniądze, pozwoliłem sobie na inwestycje w płatne narzędzia.

3. Nieograniczony czas trwania

E-marketing ma tą zaletę, że raz wykonana czynność, swoje skutki daje przez bliżej nieokreślony czas (tj. czas funkcjonowania platform internetowych, na których e-marketing jest prowadzony). Wystarczy dokonanie określonej czynności marketingowej tylko jeden raz, aby niemal wiecznie przynosiła ona pozytywny rezultat.

Przykład: Jedną z moich ulubionych technik e-marketingowych jest technika – jak to nazwałem – Otwierania Kolejnych Drzwi. W umiejętny sposób zostawiam na właściwym forum mój wpis, który zawiera link do mojego serwisu (link to wspomniane otwarte drzwi). W ten sposób przez lata link ten będzie mi generował odwiedziny kolejnych – ściśle stargetowanych – klientów. Łatwo sobie wyobrazić, jaki wpływ ma zostawienie kilkuset takich otwartych drzwi…

4. Prostota

E-marketing prawniczy jest prosty we wdrożeniu i prowadzeniu, chociaż nie jest bajecznie prosty. Jego prostota polega na tym, że aby go stosować z sukcesem nie trzeba się znać na języku programowania, HTMLach, itp. Dzięki nowej generacji WEB 2.0 każdy z łatwością może korzystać nawet z najtrudniejszych narzędzi marketingowych.

Jak wspomniałem, nie jest to jednak bajecznie proste, gdyż trochę wiedzy technicznej się przydaje. Na przykład warto znać podstawy języka HTML, aby umieć prawidłowo (tj. przyjaźnie dla wyszukiwarek) konstruować linki. Wiedza ta nie jest jednak czymś trudnym do przyswojenia – jak wszystko w świecie, tak i tutaj, logiczne myślenie niejednokrotnie wystarczy.

Przykład: Moje pierwsze sukcesy na darmowych platformach miały miejsce bez znajomości zagadnień technicznych. I chociaż do dziś nie wiem, jak „stawia się” stronę na serwerze, to jednak istotne – z punktu widzenia e-marketingu mojej działalności – wiadomości musiałem sobie sobie przyswoić.

5. Brak potencjalnych ograniczeń podmiotowych

Chodzi o to, że kampanię e-marketingową w sieci może „zobaczyć” potencjalnie nieograniczona liczba osób – przyszłych klientów (tzn. jest ona ograniczona do liczby użytkowników sieci). Taka ilość potencjalnych klientów nigdy nie przejdzie obok nawet największej kancelarii prawnej, czy podatkowej, nie mówiąc już o zajrzeniu do środka nawet na chwilę.

Przykład: Posiłkując się tutaj techniką Otwierania drzwi – ile osób w ciągu wielu, wielu lat zobaczy mój wpis i odwiedzi moją stronę? Część z nich zostanie moimi klientami.

6. Społeczności

Jedną z cech nowej rzeczywistości (zmienionego świata) jest to, że internet umożliwił nam swobodną komunikację i organizowanie się w różnorakie grupy na wielu portalach społecznościowych. Dzięki temu zjawisku możemy mieć wielu przyjaciół w różnych częściach świata, nawet ich nie widząc nigdy na oczy. Członkowie poszczególnych grup mają na siebie duży wpływ, co może być wykorzystane do różnych celów, w tym marketingowych.

Idea marketingu społecznościowego, który od niedawna zaczął odgrywać istotną rolę, zrodziła się właśnie dzięki swobodzie komunikacji w sieci. Jedną z technik e-marketingowych, możliwą do wykorzystania w tym zakresie, jest zbudowanie wokół marki firmy prawniczej albo podatkowej własnej grupy społecznej – grupy wzajemnie wspierających się (i motywujących do zakupu usług) klientów.

Przykład: Coraz częściej można spotkać grupy społeczne skupione wokół marki, czy nawet jakiegoś produktu, np. książki. Jedną z grup, jaką ja utworzyłem, jest grupa o nazwie Podwójne Opodatkowanie, zlokalizowana na portalu Golden Line. Celem utworzenia grupy jest wzmocnienie wizerunku serwisu o profesjonalistów przez wymianę doświadczeń, czy też odpowiedzi na pytania.

7. Dynamika

To chyba ostatnia cecha nowoczesnego e-marketingu, który może być skutecznie stosowany w kancelarii prawnej i podatkowej. Sieć wirtualna poddawana jest ciągłym zmianom, które następują coraz szybciej. To wpływa oczywiście na sposób promowania czegokolwiek, również usług prawniczych. Powstają coraz to nowsze i bardziej zaawansowane narzędzia, jak również formułowane są nowe koncepcje i teorie. Nie żyją one jednak w próżni – postępują one krok za zachowaniami i przyzwyczajeniami użytkowników sieci. Aby e-marketing prawniczy był skuteczny musi on również brać pod uwagę zmieniającą się rzeczywistość.

Przykład: Jeszcze nie tak dawno nie mówiło się w ogóle o marketingu społecznościowym, a już obecnie ten sposób marketingu posiada swoje warianty. Co więcej, firmy prawnicze i podatkowe w ogóle nie stosują żadnej formy e-marketingowej, a już dziś jest on na tyle zaawansowany, że na świecie zdołał się wykształcić nowy rodzaj zawodu: social media lead.

{ 4 komentarze }