Blog to narzędzie komunikacyjne

przez Rafał Chmielewski dnia Wrzesień 22, 2016

Blog prawniczy to jest narzędzie do komunikacji. Tylko tyle i jednocześnie aż tyle.

Podobnie jak do komunikacji służy telefon, poczta elektroniczna, gołąb pocztowy, czy dym z ogniska Apaczów.

Często słyszę zdanie: nie założę bloga w kancelarii, gdyż tyle już ich jest, że nie ma sensu kolejny blog prawniczy.

Zatem zadaj sobie pytanie: czy tak samo nie kupisz sobie telefonu, bo już jest ich tyle, że kolejny nie ma sensu?

Prawda, że to bez sensu?

No pewnie!

🙂

Zrzut ekranu 2016-06-23 o 12.02.31

{ 3 komentarze }

Blogi prawnicze zmieniają wizerunek naszej branży na lepszy

przez Rafał Chmielewski dnia Wrzesień 20, 2016

… o ile sami go nie popsujemy.

*****

Ale jednak chciałbym wspomnieć o tym, że to jest fakt! Dziesiątki razy słyszałem o tym, jak nasi web.lex’owi Autorzy raportowali mi, że po lekturach ich blogów klienci im piszą, że “nie wiedzieli, że adwokat/radca prawny/prawnik/etc. może być kimś tak wyjątkowym”.

Od lat powtarzam [szkoda, że tego nie słyszą władze samorządowe], że dobry blog prawniczy zrobi więcej, niż każda super droga kampania ocieplająca wizerunek takiego czy innego zawodu prawniczego. Dlaczego? Bo dobrze prowadzone prawnicze działają nie tylko w sferze merytorycznej, ale też emocjonalnej. A lubienie, szanowanie, traktowanie z uwagą, to są emocje i o te emocje trzeba umieć dbać i je kształtować. A tego nie zrobi się merytoryką, tylko w inny sposób.

Aby to zaczęło działać, potrzeba nośnika – platformy. Najlepiej jak najbardziej efektywnej, czyli taniej i dającej długofalowy efekt. I blog prawniczy tutaj idealnie do tego celu pasuje. To jest dzisiaj najefektywniejsza forma promocji.

Tylko zaznaczę, że ten blog to musi być poprowadzony tak, aby budził głębsze emocje niż tylko strach i stres przed niezrozumiałą rzeczywistością prawną.

A teraz zobacz: web.lex wspiera 140 prawniczych blogów. Wszystkie razem mają setki tysięcy odwiedzin w miesiącu! Rozumiesz siłę? Jaką mamy MOC wpływania na pozytywną opinię o całej branży?

[… teraz zobacz … jedna głupia afera zniszczy ten wysiłek w 3 dni … ale te wszystkie blogi będą trwać i wciąż będą działać jak dawniej i dalej będą budować dobry wizerunek… ]

Im więcej świetnych prawniczych blogów, tym lepiej. Nie żadne ulotki, reklamy, billboardy, gazety, wystawanie pod sądami, itd. Blogi prawnicze. Dobre prawnicze blogi.

*****

Na potwierdzenie moich słów. Z bloga pani mecenas Anny Koziołkiewicz-Kozak:

zrzut-ekranu-2016-09-20-o-09-18-44
Zrzut ekranu 2016-06-23 o 12.02.31

 

{ 0 komentarze }

Mam wpływ na wizerunek prawnika

przez Rafał Chmielewski dnia Wrzesień 15, 2016

Wpadłem wczoraj na moment na konferencję Law Summit (pisałem o niej TUTAJ) aby posłuchać mec. Moniki Markisz (blog jej TUTAJ).

A przy okazji Polski Prawnik mnie złapał, żebym wyraził swoją aprobatę dla akcji #MamWplywNaWizerunekPrawnika. Więcej o akcji jest TUTAJ.

cof

#MamWplywNaWizerunekPrawnika

{ 0 komentarze }

O emocjach w blogu prawniczym i nieco o hormonach

przez Rafał Chmielewski dnia Wrzesień 12, 2016

Już tak długo prowadzę tego bloga, że siłą rzeczy każdy artykuł spokojnie mogę zacząć od: “Pisałem już wiele razy o …” No więc i tym razem nie będzie inaczej, bo faktycznie wiele razy już pisałem tutaj o emocjach. O tym, o czym zazwyczaj nikt nie chce czytać, słyszeć, mówić, myśleć itd.

No, ale nie da się od tego uciec. Emocje są z nami na co dzień – w każdej sekundzie życia – w każdym momencie Twojej pracy. Ten fakt zaakceptować po prostu trzeba i warto nauczyć się go wykorzystywać, aby na świecie robić jeszcze lepsze rzeczy.

No więc co o tych emocjach mam do powiedzenia tym razem?

Otóż prowadząc swój blog prawniczy nie możesz unikać emocji. Powiem więcej – z pełną świadomością powinieneś te emocje kształtować. Blog to nie jest artykuł w Rzepie, czy wykład dla ponurych facetów w niebieskich garniturach – blog jest narzędziem swobodnego wyrazu. Olej zasady, spal poprawność, wypieprz wszelkie zapamiętane reguły dobrego zachowania. Bądź sobą. Wariatem albo piratem – obojętnie. Niech Cię nienawidzą, albo kochają. Nie ma innej drogi. Albo Ty, albo oni!

Dlaczego to takie ważne?

Naprawdę z wielu powodów (BTW: “pisałem już o tym wiele razy tutaj” … ;-)) A jednym z nich jest to, że dzięki tym emocjom ludzie będą Cię pamiętać. Będą pamiętać Twoje zdjęcie, to co pisałeś, to jak Cię znaleźć, będą wiedzieli jak wrócić, czy jak skierować do Twojego bloga innych czytelników. To jest bardzo ważne. Dzisiaj jest ważne. Kiedy w sieci jest masa treści o wszystkim i każda jest taka sama – bezpłciowa jak jednokomórkowy pantofelek.

Jeśli będziesz tak samo poważny i tak samo merytoryczny jak reszta – zginiesz w tłumie szarości. Nie tylko nie będziesz się wyróżniał, ale też nikt nie będzie o Tobie pamiętał. Stracisz czas. I pieniądze.

Skąd się to pamiętanie bierze?

Na pewno pamiętasz ze swojego życia sytuacje emocjonalne. Nie będę tutaj podawał przykładów. Niektóre są wesołe, śmieszne, budzące dumę, czy odwrotnie – strach, smutek, żal itd. Wszystko co emocjonalne – pamiętamy. 

Pamiętamy dlatego, że Matka Natura wyposażyła nas w taki mechanizm. Ten mechanizm to są hormony, które nasz mózg wydziela wtedy, kiedy uznaje za konieczne, abyśmy mogli przeżyć i przedłużyć swój gatunek. Jeśli coś sprawia Ci przyjemność, to organizm naturalnie chce to powtarzać, bo to jest bezpieczne. Kiedy coś jest – odwrotnie – niebezpieczne, Twoje ciało przypomina Ci o tym w mgnieniu oka, aby uchronić Cię od śmierci.

Za sprawne i długotrwałe pamiętanie sytuacji emocjonalnych odpowiedzialna jest dopamina. Hormon produkowany przez ciało migdałowate. Kiedy widzisz coś, co powinno wzbudzić Twoje emocje, w tym samym momencie ten mały fragment Twojego mózgu wydziela dopaminę i utrwala w ten sposób zarejestrowane zdarzenie. Na długo. Czasem nawet bardzo długo.

Bez dopaminy nie zapamiętasz wiele. Być może nawet od razu zapomnisz.

Dopamina jest Twoim sprzymierzeńcem: nie tylko gwarantuje Ci przeżycie, ale też pomaga w zapamiętaniu Ciebie, Twojego bloga i tego, co w nim napisałeś. Dlatego to, co piszesz, powinno być emocjonalne. Cały blog, także w swojej formie, powinien być naszpikowany emocjami.

Pamiętaj o jednej rzeczy: lepiej zniechęcić do siebie ludzi niż być nijakim. Nie bój się zniechęcać, bo tylko w ten sposób zachęcisz innych do kontaktu. Jeśli nikt Ciebie nie znienawidzi, to również nikt Cię nie pokocha. A blog prawniczy ma bardzo duży zasięg – to nie jest jedna osoba na miesiąc, ale jedna na pół minuty. Jedna odejdzie, ale druga przyjdzie. 

Zatem w swoim prawniczym blogu maluj…

EMOCJE!

Rafał 🙂

Zrzut ekranu 2016-06-23 o 12.02.31

{ 0 komentarze }

Zabezpieczony: Biuletyn web.lex: O SEO, słowach kluczowych i storytellingu

przez Rafał Chmielewski dnia Wrzesień 5, 2016

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

{ 4 komentarze }