„Szukam studenta do pisania postów w blogu mojej kancelarii”

przez Rafał Chmielewski dnia Czerwiec 22, 2016

Kompletnie bez sensu.

Skoro szukasz kogoś takiego, to na pewno nie masz pojęcia jak działa blog prawniczy. To tak, jakbyś chciał poszukać sobie krokodyla do prowadzenia służbowego auta. Jeśli masz taki zamiar – odpuść.

Albo nie …. idź w tę stronę!

Zrobisz idealne pole dla tych, którzy najpierw się dowiedzą do czego służy auto, w potem poszukają sobie doświadczonego kierowcy.

Zrzut ekranu 2016-06-22 o 09.49.26

{ 4 komentarze }

Ostatnio podczas szkolenia w jednym z większych Polskich miast zostałem zapytany:

No dobrze, wszystko fajnie, ale kiedy mój blog przyniesie mi klientów?

Szczerze mówiąc na to pytanie nie ma odpowiedzi, gdyż wszystko zależy od wielu czynników, o których na początku jesieni przeczytasz w Pamiętniku Adwokata. Natomiast w tej konkretnej sytuacji zastanowiłem się moment i mówię temi słowami:

To nie jest dobre pytanie. Blog bowiem nie jest narzędziem do zdobywania klientów. Zdobywanie klienta to sprzedaż, czyli etap nieco dalszy, niż promocja. Promocja ma na celu zwrócenie na siebie uwagi, utrzymanie jej, nawiązanie relacji, pogłębienie, skłonienie do kontaktu. Od momentu kontaktu bezpośredniego może dojść do próby sprzedaży, chociaż może to także być jeszcze faza promocji.

Bo z tymi blogami to jest tak, jak z twoim występem podczas konferencji, czy udziale w spotkaniach networkingowych. Robisz to, bo wiesz, że warto, chociaż nie wiesz kiedy przyniesie Ci to zysk i zwrot zainwestowanego czasu. Ale wiesz, że warto. Warto po prostu spotykać się z ludźmi. 

Dokładnie to samo jest z prawniczym blogiem. Warto SPOTYKAĆ się z ludźmi w blogu!

Jest jednakże jedna poważna różnica między spotkaniami w tzw. realu a w blogu: w realu spotkania kończą się po tym, jak się kończą – w blogu natomiast one trwają latami. W blogu spotykasz się z ludźmi zawsze i bez względu na to, gdzie oni się znajdują. 

Zatem odpowiadając na Twoje pytanie, kiedy będę miał z bloga klientów? Nie wiem. Bo nigdy nic nie wiadomo, dopóki się czegoś nie zrobi. Ale sam wybieram spotkania w moim blogu. W moim „pamiętniku”. Są one bardziej efektywne, tańsze, i tak samo skuteczne, a może nawet bardziej.

Zrzut ekranu 2016-06-23 o 12.02.31

{ 2 komentarze }

Coffee for bloggers – Olsztyn i Kraków

przez Rafał Chmielewski dnia Czerwiec 13, 2016

Posłuchaj mnie uważnie: w środę (15.06.2016) będę w Olsztynie prowadził szkolenie dla jednej z większych tamtejszych kancelarii. Jeśli chciałbyś się ze mną spotkać na moment i porozmawiać o e-marketingu w Twojej kancelarii – daj mi koniecznie znać!

Wypijemy kawę i pogadamy w miłej atmosferze 🙂

A jeśli prowadzisz swoją kancelarię w Krakowie, to tam będę w najbliższy poniedziałek (20.06.2016). Dokładnie w tym samym celu, co w Olsztynie. Też daj mi znać, jeśli chciałbyś się ze mną spotkać na godzinkę, aby pogadać o e-marketingu w Twojej kancelarii.

Rafał 🙂

Zrzut ekranu 2016-06-13 o 16.33.32

{ 0 komentarze }

No właśnie: w tychże miastach niebawem będę wizytował nasze kancelarie. Niebawem, czyli jeszcze w czerwcu.

Jeśli chciałbyś porozmawiać ze mną o e-marketingu w Twojej kancelarii po prostu daj mi znać, ok? Na pewno znajdę chwilę na spotkanie z Tobą przy kawie/winie (jeśli tylko nie będę w Twoim mieście autem :)).

Pisz śmiało na: rafal.chmielewski@web-lex.pl

Zrzut ekranu 2016-06-23 o 12.02.31

{ 2 komentarze }

Kilka wersów o prawie rzymskim

przez Rafał Chmielewski dnia Maj 19, 2016

Niedawno, o czym wszyscy wiemy, odszedł pan mecenas Maciej Dubois. Jego osoba i nazwisko co chwilę przewijało mi się nie tylko teraz, kiedy prowadzę web.lex, ale także kiedy studiowałem na WPiA na UW (1996 – 2003). Już w tym studenckim okresie osoba pana mecenasa kojarzyła się z czymś więcej, niż tylko tytułem „adwokat”. Kiedy słychać było nazwisko Dubois, to było ono wypowiadane z należnym szacunkiem.

Dlaczego chcę nawiązać do prawa rzymskiego?

Kilka dni temu rozmawiałem z grupą studentów prawa jednej z państwowych uczelni. Jak zawsze w takich sytuacjach pytam ich o zajęcia, egzaminy, plany na przyszłość, itp. Zawsze też zadaję pytanie o przedmiot prawa rzymskie.

Dlaczego?

Bo interesuje mnie nauka, jaką wynoszą przyszli prawnicy z tych starych, cywilistycznych regulacji. I o zgrozo, coraz częściej słyszę, że prawo rzymskie to tylko kula u nogi.

Czego mnie nauczyło studiowanie tego przedmiotu? Zresztą świetnie wykładanego przez prof. Marię Zabłocką…

Myślenia.

Rozumienia regulacji prawnych.

Zrozumienia, do czego nam jest system prawa potrzebny.

Jakie ma wady i jakie zalety ten, którym się posługujemy teraz.

Czym jest duch prawa.

Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie dalszej edukacji prawniczej bez prawa rzymskiego. I nie wyobrażam sobie tego, jak można wykonywać zawód prawnika bez zrozumienia tego przedmiotu.

Oczywiście nie wiem, jaki stosunek do prawa rzymskiego miał mecenas Dubois. Jednak stawanie w obronie „katów” w czasach „minionych” (ze słów pana mecenasa: Adwokat musi bronić. Jeśli odmawia obrony, to nie nadaje się do tego zawodu. Obrona należy się nawet katu.) wymagało na pewno odwagi i rozumienia ducha prawa, a nie jedynie jego literalnego znaczenia. To można wyczytać z treści ustaw i rozporządzeń, ale jednak nie wystarczy, aby zrozumieć reguły, które legły u podnóża tworzenia i stosowania prawa.

Myślę, że w obecnych czasach ten postulat nabiera innego kolorytu.

******

Z reguły nie pytam już studentów o filozofię prawa (na UW wykładała ten przedmiot prof. Maria Szyszkowska) …

Zrzut ekranu 2016-06-23 o 12.02.31

{ 2 komentarze }