web.lex school – Kraków ’14

przez Rafał Chmielewski dnia 12 sierpnia, 2014

12 września Grupa web.lex spotyka się na szkoleniu marketingowym w Krakowie.

Dlaczego w Krakowie?

Bo jest fajny 🙂

Będziemy rozmawiać o nowinkach, oczywiście o relacji, o zdobywaniu klientów w XXI wieku, itp.

🙂

{ 0 komentarze }

Rewolucja na naszych oczach

przez Rafał Chmielewski dnia 11 sierpnia, 2014

Hej! Zobacz co się dzieje (jest to mój niedawny tweet):

Zrzut ekranu 2014-08-11 o 21.17.22

Doskonale pamiętam artykuł w jakiejś gazecie, czy w sieci, w którym pisano, jak to do Nokii przyjechał ktoś z zarządu Microsoftu i dał im śmiały wykład o tym, jak w przyszłości będzie wyglądał świat, i że Nokię czeka zależność od tej firmy.

Było to jakieś 10 lat temu? Może nawet mniej.

Wszyscy wówczas się pukali w czoło. Wydźwięk artykułu pochodził raczej ze sfery tragikomedii. HAHA: Jak to, Nokia na garnuszku Microsoftu?

A jednak.

Zapewne historia giganta z Finlandii mogła się potoczyć inaczej, ale jednak zakończyła się tak, jak przepowiedziano.

Kilka lat… kompletnie pozamiatane.

Dlaczego?

Teorie są różne. A to, że firma starała się oprzeć na własnym systemie Symbian. A to, że nie doceniła ekranu dotykowego. A to, że coś tam….

Ale jedno jest pewne: Nokia nie doceniła zmian, jakie dzieją się na świecie. Przez pewien czas wyznaczała trendy, ale sukces spowodował uśpienie. Bardzo niebezpieczną rzecz w biznesie. Nokia spoczęła na laurach?

******

Dzisiaj zmiany są błyskawiczne. Nie da się ich zatrzymać. Mało tego, są coraz szybsze.

******

Wiesz na czym polega zmiana w naszej branży? Wiesz co odróżnia ten zawód od zawodu, jaki był wykonywany 10 lat temu? Czy nawet 5 lat temu? Wiesz, co spowoduje zmianę w kolejnych latach?

Linią graniczną jest tutaj KOMUNIKACJA. A raczej sposób, w jaki się komunikujemy.

A wiesz co to znaczy komunikacja dla Ciebie?

To jest wszystko, dzięki czemu wykonujesz swój zawód. WSZYSTKO!

Nie pracujesz przecież, jeśli się nie komunikujesz. A zmiana dotyczy właśnie i dokładnie tego fundamentu.

Nie chodzi tutaj o nowoczesne technologie, zagrywki, sztuczki, ROI, SEO, i inne dziwne rzeczy. Sekretem jest bowiem K-O-M-U-N-I-K-A-C-J-A.

******

Dzisiejsze narzędzia komunikacji?

Kiedyś: telefon, rozmowa, list, fax.

A dzisiaj?

Jeśli Ci powiem że Snapchat, to się zaśmiejesz.

Ale jeśli powiem, że blog prawniczy, to już tego nie zrobisz, chociaż jeszcze 4 lata temu zapewne byś się uśmiał po pachy 🙂

Bo świat się zmienia w tempie błyskawicznym. Ty też się zmieniasz. Ja również. Ten blog też.

******

A więc? Jaki wniosek?

1. Jeśli prowadzisz blog prawniczy, nie traktuj go jak witryny sklepu, gdzie sprzedawca pokazuje swój najlepszy towar. Raczej traktuj go jak telefon, dzięki któremu komunikujesz się z otoczeniem. Mów za pomocą swojego bloga, rozmawiaj, pokazuj oczywiście to, co masz najlepszego, ale nie w sposób, w jaki czyni to setka innych blogów. Niech Twój blog zachęca do kontaktu, do rozmowy. Niech buduje relację.

2. Nie śpij. To, że masz jeszcze klientów z polecenia nie oznacza, że tak będzie jutro. Być może już teraz dostrzegasz zmianę w ilości i w jakości klientów. To jest jak morze, które zanim brzeg zaleje tsunami, cofa się lekko w tył. To są pierwsze symptomy zmian.

{ 6 komentarze }

8 sierpnia napisałem …

przez Rafał Chmielewski dnia 8 sierpnia, 2014

W roku 2010: „Polscy prawnicy zaczynają blogować”

W roku 2011: Jak prawnik powinien korzystać z Twittera

W roku 2012: Lekarz i prawo – nowy blog w web.lex network

W roku 2013: Pewne rzeczy na świecie są niezmienne

W roku 2014: 8 sierpnia napisałem

W roku 2015: ….

No właśnie, jak myślisz, o czym napiszę 8 sierpnia w roku 2015?

{ 2 komentarze }

Certyfikat dla kancelarii – czy ma, i jakie, znaczenie?

przez Rafał Chmielewski dnia 31 lipca, 2014

Hmmm….

Takie pytanie dostałem mailem:

Dzień dobry,

jakie certyfikaty powinna mieć Pana zdaniem kancelaria? Rzetelna Firma? Gazele Biznesu?

Pozdrawiam

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Mógłbym „na odwal się” powiedzieć: tak, certyfikaty są istotne – im więcej, tym lepiej. Ale uczciwie rzecz ujmując, nie mam pojęcia, jak to się przekłada na relację z klientami, na ich motywację, i na zyski. Dlatego w ten sposób nie odpisałem pani, która jest dyrektorem marketingu w jeden z kancelarii zlokalizowanych w Stolicy.

OK, ale co Ty o tym myślisz?

Czy kancelarii w ogóle są potrzebne takie certyfikaty? Jakie masz doświadczenia w tym przedmiocie? Czy rzeczywiście wpływa to pozytywnie na gości kancelarii, czy gości strony www? Czy z takimi klientami pracuje się łatwiej, są oni inaczej nastawieni do Ciebie i Twojego personelu?

Jak to naprawdę wygląda?

{ 6 komentarze }

Ponadczasowość w blogu prawniczym

przez Rafał Chmielewski dnia 28 lipca, 2014

No i w końcu pojechałem na wakacje… Prawdę mówiąc, nie chciało mi się za bardzo…

Wiem, jak to brzmi. Wiem, co możesz sobie o tym pomyśleć. Wiem, co możesz pomyśleć o mnie.

🙂

Tyle się ostatnio dzieje w web.lex, a ja mam tyle energii, że kompletnie nie czuję ani zmęczenia, ani potrzeby odpoczynku. Wręcz przeciwnie.

Ale stało się: pojechaliśmy tym razem do Ustki [BTW: autostrada A1, to jakaś pomyłka – bramki pod Toruniem – tylko 3 stanowiska – nie ma szansy, żeby tam nie było mega korków po wsze czasy].

A więc leżę na plaży, bawię się z dzieciakami, zwiedzam Ustkę, jeżdżę na rowerze, itp. A mój blog … w tym czasie pracuje dla mnie. Pracuje ZA mnie!

Za mnie przyciąga czytelników (być może jesteś jednym z nich :)), ZA mnie nawiązuje z nimi relacje, ZA mnie skłania do kontaktu ze mną, a być może też ZA mnie sprzedaje.

Czy zatem może być wspanialsze narzędzie dla biznesu? Obojętnie czy dla kancelarii prawnej, czy innej firmy… Czy może być?

Może i może 🙂

Ale to i tak jest WIELE!

Blog prawniczy jest cudownym narzędziem. Dobry blog może tak pracować wiele miesięcy bez świeżej treści. Jest ponadczasowym narzędziem marketingowym.

Ale zaraz Rafale – powiesz – Przecież tak samo działa strona mojej kancelarii!

No … nie.

Dlatego, że strona sama z siebie nie przyciąga gości, sama z siebie nie buduje relacji i tylko w ograniczonym stopniu skłania do kontaktu. To jest kompletnie inne narzędzie, ma inne cele i inne zastosowanie niż blog.

Tymczasem blog pracuje dla mnie 24h/7 dni w tygodniu. Non stop. Nie męczy się. Nie chce jeść, nie prosi o podwyżkę 🙂

Blog jest po prostu nowoczesnym narzędziem marketingowym.

{ 4 komentarze }