Czas na rozprawę z tzw. kontentem… Czas spojrzeć prawdzie w oczy.

Treść jest wszystkim.

Koniec, kropka.

Bez nowego, świeżego spojrzenia na zawartość meritum, będziemy wciąż w miejscu, do którego przyprowadziły nas lata pseudorozwoju.

I mam tu na myśli nie tylko naszą branżę, ale biznes w ogóle.

{ 8 komentarze }

Dziś dzień pełen wrażeń (wzruszeń)

przez Rafał Chmielewski dnia 4 lutego, 2014


{ 4 komentarze }

Coffee, beer, tea for Bloggers – Kraków

przez Rafał Chmielewski dnia 31 stycznia, 2014

W połowie lutego spędzę kilka dni w Królewskim Grodzie Kraka. Będę na wizytacji w kilku kancelariach, które właśnie dołączyły do naszej Grupy.

Z mojego kalendarza wynika, że 18go lutego będę miał kilka wolnych godzin w ciągu dnia, zatem jeśli masz ochotę na kawę i pogaduchy o e-marketingu w Twojej kancelarii, to uprzejmie Cię zapraszam 🙂

Daj mi proszę znać, pisząc na adres: rafal.chmielewski@web-lex.pl

{ 1 komentarz }

Z pogranicza filozofii i e-marketingu prawniczego

przez Rafał Chmielewski dnia 27 stycznia, 2014

Uważaj:

Ja, za pomocą mojego bloga, rozmawiam z Tobą.

A Ty?

Jak używasz swojego bloga prawniczego?

{ 6 komentarze }

Jeszcze o KONTEKŚCIE w marketingu i e-marketingu kancelarii prawnej

przez Rafał Chmielewski dnia 23 stycznia, 2014

Jestem niemal pewien, że gdyby z billboardów można było puszczać muzykę, to przy ostatniej promocji zawodu radcy prawnego, z billboardów, z których patrzył do nas miły młody człowiek, sączył by się głos cytujący kolejne przepisy KC 🙂

Dlaczego ta kampania była, nie tylko w mojej opinii, porażką?

Bo kontekst był kompletnie nieodpowiedni.

Zobacz: wiodący tekst głosił: Z radcą prawnym bezpieczniej. Natomiast, czy wizerunek młodego człowieka, ubranego w służbowy „mundur”, z kodeksami pod pachą, w tle logo przypominające logotyp straży miejskiej… czy to budzi poczucie bezpieczeństwa?

Pamiętajmy, że bezpieczeństwo to najważniejsza potrzeba człowieka. Więc hasło przewodnie było dobre. Ale czy cały obraz przekazywał te emocje?

W mojej opinii nie. Nie było spójności między słowem, a obrazem. Obraz – kontekst – był dobrany niewłaściwie. Hasło dobre, ale to kontekst się liczy.

Czy nie lepszym pomysłem byłby obraz człowieka pochylającego się nad leżącą na chodniku dziewczynką, która upadła z rowerka? Bez tej całej bufonady z togą, książkami, logotypem, którego i tak nikt nie zna i nigdy nie zapamięta?

[na marginesie: problem leży w tym, że wciąż próbujemy pokazać, jacy to jesteśmy mądrzy. A to prowadzi nas dokładnie do sytuacji, w której się obecnie znajdujemy, czyli de facto tej sytuacji nie poprawia – ale to jest historia na inną bajkę :)]

W mojej opinii, jeden wybitny blog prawniczy (one już są – wystarczy spojrzeć na prawą stronę tego bloga) zrobi więcej, niż taka …. kampania za grube setki tysięcy złotych.

[Sugestia dla władz korporacyjnych: może zamiast na takie kampanie, wydawać pieniądze na wsparcie wybitnych prawników-blogerów? To nie jest pomysł wyssany z palca: wiele szybko rozwijających się firm robi w ten sposób. Ma to naprawdę dużo sensu.]

******

Wczoraj pisałem dużo na temat KONTEKSTU i jego znaczenia dla marketingu nie tylko kancelarii prawnej, ale i całej branży. Kontekst jest niezwykle ważny, gdyż pozwala zrozumieć stan rzeczy. Bez podania kontekstu, taki stan rzeczy jest poddawany mentalnej obróbce każdego z osobna, a efekt końcowy zależy od przeszłych doświadczeń odbiorcy …. Generalnie – niezbyt dobra wiadomość.

Ale można to zmienić.

Jak?

Przede wszystkim właśnie blog prawniczy.

Ale jeśli opisujesz w nim stan prawny tego czy owego, to nie tworzysz tutaj żadnego KONTEKSTU DLA SIEBIE. Dlatego blogi sztywniackie, poza zajmowaniem miejsca na serwerach, nie dają żadnego nadzwyczajnego efektu. Są puste. Może mają więcej ruchu na początku, ale to nie o ruch chodzi, a o skuteczność w sensie generowania klientów.

Jaki blog stworzy KONTEKST  dla Ciebie?

Blog, w którym pokażesz, jaki jesteś. Jakie masz wartości, jakie masz przyzwyczajenia, czym się kierujesz, jak pracujesz, jaki jest Twój zawód, jak pomagasz, jak walczysz, itd.  Blog powinien opisywać Ciebie. Albo znacznie lepiej – omawiać.

Taki blog prawniczy stworzy kontekst dla radcy prawnego/adwokata Jana Kowalskiego.

Taki kontekst spowoduje, że ludzie go poznają. A jeśli poznają, to polubią. A jeśli polubią, to będą go traktować jako fachowca i specjalistę w swojej dziedzinie. Nie wspominam o tym, że będą chętniej płacić więcej, itd, itp… I żeby nie było, że dotyczy to tylko tzw.  stosunków B2C, bo po drugiej stronie stołu nigdy nie siedzi robot, ale zawsze człowiek [z resztą podział na B2C i B2B jest dla mnie co najmniej wątpliwy, ale o tym może napiszę innym razem].

******

A czy to można zrobić też na stronie www? Czy można w odniesieniu do kancelarii jako całości?

Jasne, że tak, ale inaczej i może kiedyś jeszcze o tym opowiem w kilku słowach…

{ 12 komentarze }