Treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, proszę poniżej wprowadzić hasło:

{ 4 komentarze }

„Mam zastój w prowadzeniu bloga”

przez Rafał Chmielewski dnia 18 września, 2015

Zdarza Ci się coś takiego? Kiedy nie piszesz z jakiegoś powodu? Blog czeka, stoi w miejscu, czytelnicy też czekają…

Co robisz w takiej sytuacji?

{ 9 komentarze }

Wartość blogowania w kancelarii

przez Rafał Chmielewski dnia 12 września, 2015

Od wczoraj w Dzienniku Gazecie Prawnej znajduje się mój tekst oczywiście o tym, co najważniejsze 🙂

Rafał Chmielewski w Dzienniku Gazecie Prawnej

*****

Z tym tekstem wiążą się dwa wspomnienia:

1. Kiedy skontaktowała się ze mną pani redaktor Ewa Szadkowska z propozycją napisania tego materiału, po raz pierwszy zdarzyło mi się coś, co się w moich relacjach zawodowych jeszcze nie zdarzyło: zapomniałem o swojej obietnicy napisania tego tekstu! 🙂

Pani redaktor odezwała się do mnie po tygodniu z pytaniem, co z obiecanym artykułem…

Cóż, nie mam wytłumaczenia. Może dlatego, że Mateusz, moja prawa ręka w web.lex, jest na wakacjach i mam 2 x więcej pracy ? A może dlatego, że złożyłem swoją obietnicę przed weekendem? Nie mam pojęcia. Fakt, że tekst dla pani redaktor miałem gotowy na wieczór. 🙂

2. Przy tej okazji przypomniałem sobie o dziesiątkach opinii, komentarzy, artykułów, jakie miałem w DGP kiedy jeszcze prowadziłem mój podatkowy blog! To było w roku 2008 i ’09.

Szmat czasu.

Wtedy jeszcze zajmowałem się podatkami międzynarodowymi i miałem nadzieję, na karierę doradcy podatkowego. …. Na szczęście, HAHA, nic z tego nie wyszło. 🙂

Wtedy działem podatkowym w DGP opiekowała się pani Ewa Matyszewska i ona zauważyła w sieci mojego bloga podatkowego – jedno z nielicznych wówczas w sieci źródeł wiedzy o opodatkowaniu dochodów zagranicznych. Skontaktowała się ze mną i szybko zaczęliśmy współdziałać. Efektem tej współpracy było nawet poruszenie RPO w pewnej sprawie związanej z nierównością traktowania podatników znajdujących się w tych samych sytuacjach prawno-podatkowych.

Stare dzieje 🙂

Wtedy nawet nie przypuszczałem, że w DGP będę występował w innym charakterze 🙂

Wtedy też doszło do mnie to, że prasa papierowa nie ma żadnego wpływu na stan mojego portfela – wpływ na to ma mój blog.

******

Słońca, Przyjacielu!

🙂

*****

Zrzut ekranu 2015-09-12 o 08.39.38

{ 6 komentarze }

Jak wypromować kancelarię adwokacką

przez Rafał Chmielewski dnia 10 września, 2015

Budzę się rano, biorę telefon do ręki, sprawdzam na pocztę, a w niej wiadomość o treści:

witam
chciałem wypromować stronę www.adwokat-……………com.pl ,jaki byłby przewidywany koszt
[….]

Pierwsza moje myśl to taka:

– Jejku, i co ja mam odpisać? Mogę wymienić wszelkie możliwości promocji, pokazać ich wady i zalety, i na tej bazie dopiero (z resztą po mailu zwrotnym) wchodzić w szczegóły. Ale nie mam czasu na elaborat.

Zostawiłem więc maila w spokoju z zamiarem opisania tej sytuacji w blogu.

Jednak kiedy zasiadłem do napisania tego postu, to coś mnie tknęło i jeszcze raz zajrzałem do maila i tym razem kliknąłem w tamtejszy link: zobaczyłem stronę www kancelarii adwokackiej. Szybko ją przejrzałem i już wiedziałem, co mam napisać.

Więc … :

Każdą stronę kancelarii prawnej można promować w najróżniejszy sposób. Może to być:

Tylko co z tego, jeśli strona nie będzie zachęcała do kontaktu? Strona musi być tak zrobiona, żeby ludzie, jak na nią wejdą, chcieli się z Tobą skontaktować. Inaczej cała para pójdzie w gwizdek a nie w tryby. Pieniądze na promocję się nie zwrócą.

Jak wygląda strona zachęcająca do kontaktu?

O tym na pewno można wiele gadać. W mojej opinii (co wnioskuję z badań marketingowych i doświadczenia, jakie mam przy wspieraniu najlepszych na świecie blogów prawniczych w naszej Grupie) podstawowym elementem na stronie powinno być wyraźne, dobrej jakości, duże zdjęcie członków zespołu. Nic bowiem tak nie wzbudza zaufania (kluczowej EMOCJI w kontaktach z kancelarią) do prawnika, jak dobra znajomość osoby, z którą się klient komunikuje. A na tej stronie adwokackiej tego właśnie zabrakło.

Co robi dobre zdjęcie?

[tutaj mi się przypomina mała anegdota: mecenas Joanna Lazer napisała gdzieś kiedyś, że dobrą stronę robią dobre zdjęcia – mega dużo w tym zresztą prawdy :)]

Więc dobre zdjęcie robi jeszcze to, że odróżnia kancelarię spośród całej rzeszy innych konkurentów. Jeśli zdjęcia nie ma, to wobec tego wypisanie wachlarza dziedzin prawa jako zakresu usług nie odróżnia ją kompletnie od nikogo.

=====

Podsumowując: najpierw wybuduj dom, a dopiero potem zaproś do niego gości. Dom, a nie szałas. Bo ci goście zwyczajnie wyjdą.

=====

Jednakowoż zanim będę miał przyjemność życzyć Ci dobrego dnia, dwie uwagi na koniec:

1. uważaj, strona generująca zyski to nie jest strona nowoczesna. Nie chodzi o cuda wianki błyskotki, ale pewne zasady i reguły, których trzeba się trzymać. Widziałem już przypadki, kiedy kancelaria wydawała tysiące na poprawę swojej strony www, a potem się okazywało, że stara strona działała znacznie lepiej.

2. jeśli już wydałeś kasę na nową stronę i nie jest najlepsza, ale jednak chciałbyś ją promować, zastanów się, czy nie lepiej założyć blog prawniczy. Blog prawniczy da Ci większy zasięg, nie musisz go promować, pokaże lepiej jakim jesteś fachowcem i od czego, a jednocześnie wpłynie na promocję Twojej strony www.

3. jeśli po lekturze tego postu wpadnie Ci do głowy myśl, żeby może jednak zmienić swoją stronę www, to poszukaj agencji, która się już specjalizuje w stronach www dla kancelarii prawnych. Do niedawna web.lex produkował prawnicze strony www, ale w związku z tym, że nie jest to core naszej działalności, to powołałem do życia nową spółkę (web.lex Synergy), która takimi rzeczami się zajmuje. Możesz skorzystać z tej oferty.

=====

Kończąc….

Życzę Ci miłego, spokojnego i słonecznego dnia!

Rafał 🙂

{ 9 komentarze }

Content Marketing w branży prawniczej

przez Rafał Chmielewski dnia 5 września, 2015

Na temat istoty marketingu opartego na treści toczę spory z moim przyjacielem Igorem Bielobradkiem, autorem bloga Marketing B2B. W zasadzie nie są to spory, a jedynie inne spojrzenie na ten sam problem, wynikające z innych doświadczeń. Jego z perspektywy globalnej korporacji; moje – z punktu widzenia małej, czy średniej kancelarii prawnej.

Bez względu jednak na powyższe zgadzamy się w jednym: content marketing to najskuteczniejsza i najefektywniejsza forma promocji.

*****

Zapewne wiesz, czym jest tego rodzaju marketing. Jeśli nie, to wyjaśnię pokrótce: to promocja przedsiębiorstwa, której istotą jest pokazanie swojej wiedzy, doświadczenia, istoty produktu, czy usługi. To nie jest marketing w stylu: KUP TERAZ ode mnie, ale bardziej: ZOBACZ, jak mogę Ci pomóc.

Tego rodzaju marketing i promocja idealnie wpasowuje się w działalność kancelarii prawnej. Jest to jednocześnie najtańsza i najskuteczniejsza forma marketingu kancelarii, gdzie przedmiot promocji (treść) jest tym samym, co produkt (treść). Gdzie właściciel przedmiotu promocji (autor bloga na przykład) jest z reguły tym samym podmiotem, który finalnie świadczy usługę.

W końcu też kontent marketing idealnie odpowiada na potrzeby potencjalnych klientów, bowiem na nich, na tych potrzebach, po prostu się skupia. Co więcej, świetnie nadaje się do promocji, gdyż operuje treścią, która – za pomocą wyszukiwarek głównie – niesie go na cały świat.

*****

W mojej opinii sytuacja jest taka, że wciąż kancelarie prawne nie do końca sobie zdają sprawę z możliwości mariażu marketingu opartego na treści, a możliwościami, jakie daje Internet. Prasa papierowa odchodzi powoli do lamusa, a wraz z nią drogi marketing. Przychodzi natomiast globalna wioska z tanią dystrybucją treści. 

*****

W web.lex wprowadzamy niebawem nową usługę (Lex.Content). Właśnie skupioną na kontent marketingu. Zatem oprócz blogów prawniczych, które wciąż produkujemy i wspieramy, będzie też inteligentny content marketing.

Oczywiście wszystkiego dowiesz się w odpowiednim czasie 🙂

Tymczasem gorąco Cię pozdrawiam!

Rafał

Zrzut ekranu 2015-09-05 o 23.43.29

{ 5 komentarze }