Prawna ochrona wzorów przemysłowych – nowy blog w Grupie web.lex

przez Rafał Chmielewski dnia 14 października, 2013

Ochrona wzorów przemysłowych

Dziś chciałbym Ci pokazać nowy blog z naszej Grupy, który właśnie ujrzał światło dzienne. Jest to blog Mikołaja Lecha, aplikanta rzecznikowskiego. Blog o ochronie wzorów przemysłowych.

Blog powstał z myślą o dzieleniu się „praktyczną wiedzą o tym, jak skutecznie chronić swój produkt, jako wzór przemysłowy w Urzędzie Patentowym.” Można się z niego dowiedzieć:

  • jak skutecznie chronić wygląd, kształt swojego produktu;
  • jak inspirować się cudzymi produktami aby nie łamać przy tym prawa;
  • z jakimi zagrożeniami wiąże się wprowadzanie na rynek produktów nie chronionych jako wzory przemysłowe;
  • o oszustach, którzy bazując na niewiedzy przedsiębiorców wyłudzają od nich pieniądze;
  • o ciekawych przypadkach sporów związanych ze zworami przemysłowymi;
  • jak reagować w sytuacji, kiedy ktoś podszywa się pod twój produkt.

Omawiany blog nie jest pierwszym, który prowadzi Mikołaj. Jest on bowiem już autorem innego bloga, dotykającego materii znaków towarowych i ich ochrony. Bloga bardzo ciekawego, popularnego, i już dojrzałego. Tematyka obecnego bloga nie jest więc przypadkowa, ale na pewno jest wynikiem dokładnej analizy rynku i doświadczenia.

Ze swojej strony mogę dodać, że od momentu, kiedy Mikołaj prowadzi swój blog o ochronie znaków towarowych, moja wiedza na ten temat, zdecydowanie wzrosła. Zresztą na pewno nie tylko moja 🙂 Widać to po licznych komentarzach, które na tym blogu się pojawiają. Ale też i po jego statystykach. Jest to po prostu lekki, ale bardzo merytoryczny, mistrzowski blog.

Niewątpliwie blog o ochronie wzorów użytkowych na pewno dorówna swojemu poprzednikowi, czego serdecznie Mikołajowi życzę 🙂

Zapraszam Cię więc do bloga: Prawna Ochrona Wzorów Przemysłowych >>

{ 7 komentarze }

„Polska to taki dziwny kraj”…

przez Rafał Chmielewski dnia 11 października, 2013

Podczas, kiedy świat się rozpędza (zajrzyj tutaj), samorząd notarialny w Polsce zakazał swoim podopiecznym pozycjonowania w wyszukiwarkach (zajrzyj tutaj).


{ 3 komentarze }

Jak nauczyć własne dziecko przedsiębiorczości?

przez Rafał Chmielewski dnia 8 października, 2013

Przyznam szczerze, że do poruszenia tego tematu natchnęły mnie dwie osoby: Agnieszka Swaczyna (w komentarzu pod jednym z ostatnich postów), oraz Gary V. (w jednym ze swoich ostatnich tekstów).

Jak nauczyć?

No właśnie nie wiem. Jeśli masz jakieś przemyślenia, to napisz, ok?

Wiem tylko, że wolałbym, aby moje dzieciaki nie wpadły ten schemat: dobre studia – dobra praca. Wolałbym drogę: dobre doświadczenie – dobry biznes.

 

 

{ 14 komentarze }

Off vs On

przez Rafał Chmielewski dnia 4 października, 2013

Częsty błąd, to robienie biznesu, marketingu i PR tylko w tradycyjny sposób, albo tylko w sieci.

Gdy tymczasem można postawić pytanie, na które trudno znaleźć odpowiedź: gdzie przebiega granica między światem realnym a wirtualnym?

Oba te „żywioły” się przenikają. Marketing tylko w realu, czy tylko w sieci, to tak, jakbyś miał tylko jedną nogę.

Kiedyś to wystarczyło. Ale dziś jest już nie.

Dziś biznes, marketing i PR tradycyjny powinien wiązać się z tym, w świecie wirtualnym. Taki mariaż, ale sensowny, nie przypadkowy, ma dużą siłę.

Co ciekawe, dlatego, że największe firmy nie mają „zdolności edukacyjnej”, małe firmy mogą szybko się rozwijać. Takich przypadków jest wiele. Wystarczy rzut oka na przypadek firmy Zappos, czy WineLibrary.

Ktoś powie, że przecież Microsoft też sobie dobrze radzi, mimo braku efektywnego e-marketingu. Tak, ale jakie ma koszty, aby utrzymać się na powierzchni. Dziś inteligentny przedsiębiorca nie musi ponosić takich wydatków, aby zdobywać rynek. Dzięki właściwemu połączeniu marketingu off i online, może wszystko zrobić maxymalnie tanio i dużo lepiej. I do tego dużo sprawniej reagować na zmiany i potrzeby rynku.

Czy kancelaria prawna może robić to samo?

Bo ja wiem??? 🙂

Ja myślę, że tak.

{ 0 komentarze }

O przedsiębiorczości

przez Rafał Chmielewski dnia 1 października, 2013

Koniec końców … jesteśmy przedsiębiorcami. Ja i Ty – jeśli prowadzisz swoją kancelarię.

Być może kancelaria prawna to specyficzne przedsiębiorstwo, ale jednak przedsiębiorstwo.

Być przedsiębiorcą to nie jest prosta sprawa. Trzeba myśleć o wielu rzeczach. I co prawda wiele z nich można, a nawet warto/trzeba zdelegować, to jednak pojęcie jako takie o wszystkim mieć trzeba. Do tego dochodzi odpowiedzialność. W szerokim tego słowa znaczeniu: poczynając od odpowiedzialności za zobowiązania wobec kontrahentów, przez zobowiązania wobec skarbu państwa, po zobowiązania wobec pracowników. Do tego dochodzi jeszcze poczucie odpowiedzialności za pracowników (szczególnie, jeśli znasz ich sytuację) i pośrednio ich rodziny, jak też – może to górnolotne – za wpływ na rozwój gospodarki i kultury, a także przyszłego pokolenia (ja tak odbieram swoją rolę).

Zdecydowanie wystarczy, jak na jedną osobę. 🙂

Bycie przedsiębiorcą, to też wiele przywilejów. Między innymi możliwość decydowania o swoim czasie. O własnej przyszłości. Stanowienie o kierunku rozwoju, czy to swojej firmy, czy czasem całej branży. … Zapewne w przyszłości państwo nasze też dostrzeże fundamentalną rolę przedsiębiorców… Oby….

Ale czasem nie bywa różowo. Czasem masz wrażenie, że to koniec. Niejednokrotnie to tylko wrażenie, spowodowane odejściem jakiegoś klienta, chociaż obiektywnie sytuacja nie jest zła. Czasem masz wrażenie, że błądzisz po omacku. Nie wiesz, jaką decyzję podjąć, a ta, którą podejmujesz, nie wiesz, czy jest właściwa.

Problem mamy taki, że w przeciwieństwie do krajów zachodu, nie mamy za bardzo od kogo się uczyć. Moi rodzice nie byli i nie są przedsiębiorcami. Nie miałem możliwości obserwacji, jak pracuje, jak działa biznesmen. Jeśli w Twojej rodzinie nie było właścicieli kancelarii, to też zapewne masz podobny problem do mojego. Nie mamy tego we krwi.

Ale z drugiej strony nie jest to okoliczność, która powinna nas hamować. Prawda? Znamy bowiem przypadki, w których wielcy ludzie i wielcy przedsiębiorcy wcale nie pochodzili z rodzin przedsiębiorców. O jednym takim przypadku pisałem tutaj >> Jeśli mogli oni, możemy i my.

Zatem musimy się uczyć. UCZYĆ. Ja i TY. Stale. Dzień w dzień.

Co więc zrobić? Jak uczyć się przedsiębiorczości? Skąd pobierać lekcje, wiedzę i doświadczenie? Od kogo nasiąkać duchem przedsiębiorczości?

Jak Ty to robisz?

{ 12 komentarze }