To wynika z teorii Abrahama Maslowa – amerykańskiego psychologa, autora tzw. Hierarchii Potrzeb (piramidy potrzeb).
Co to dokładnie jest Hierarchia Potrzeb? Szczegóły zobacz tutaj >> Natomiast na teraz wystarczy, jeśli powiem w skrócie, że pan M. ustalił, iż wszystkie potrzeby człowieka można usystematyzować według ich ważności. Są potrzeby podstawowe (bezpieczeństwo, fizjologiczne…) oraz wyższego rzędu (potrzeba samoakceptacji, uczestniczenia w kulturze, samorealizacji….). Wedle Maslowa potrzeby wyższego rzędu nie dochodzą do głosu, jeśli potrzeby niższego rzędu nie są zaspokojone.
Przykład: jeśli Cię gonią z pałami, to nie będziesz czytał Kanta, czy nucił Bethovena. Aby interesować się sztuką, musisz najpierw mieć co jeść. Itd.
Na pewno wiesz dobrze, co mam na myśli 🙂
Po co o tym mówię…
Ano dlatego, że jeśli potrzeba bezpieczeństwa jest najważniejszą, podstawową potrzebą gatunku homo sapiens, potrzebą, której instynktownie (czyli jak zwierzęta) poszukujemy, bez względu na kolor skóry, narodowość, doświadczenie i wykształcenie, to dobrze jest, jeśli takie wrażenie sprawiasz na swoich klientach. Dobrze jest, jeśli klient widząc Ciebie czuje się przy Tobie bezpiecznie. Czuje, że Ty mu pomożesz – zdejmiesz z niego jego obecny ciężar.
Jeśli jesteś w stanie takie wrażenie wywrzeć na swoim kliencie, to dotykasz jego najbardziej „prymitywnych” warstw świadomości, a raczej nieświadomości. Taki klient Ci zaufa, będzie zadowolony z Twoich usług, nie będzie marudził, przyjdzie ponownie, itd.
A jak to się ma do e-marketingu?
W zasadzie w dużym uproszczeniu marketing ma taką rolę: aby wywierać jakieś wrażenie. Proste, prawda? 😉 Problem tkwi tylko w tym, czy wiemy, jakie wrażenie chcemy wywrzeć i w jaki sposób to osiągnąć.
Profesjonalny i zaawansowany e-marketing, to nie jest technologia. To nie jest FB, nie blog, nie bajeczna aplikacja, nie lista mailingowa, itd. Profesjonalny i zaawansowany e-marketing, to TREŚĆ. Treść, która sprawia wrażenie takie, jakie chcesz wywołać.
Dowód?
Zobacz na dwa blogi prawnicze w tej samej tematyce. Gdyby sekretem powodzenia była technologia, to oba by sobie radziły identycznie. A tymczasem między jednym blogiem a innym różnica bywa dramatyczna. Dlatego, że sekretem jest treść.
Czy można w blogu wywołać wrażenie poczucia bezpieczeństwa?
Oczywiście! Dobrze jest, jeśli wiesz jak to zrobić. Jeśli to potrafisz, to jesteś mistrzem.
I mówię to bez przesady. Ponieważ sztuka jest tak wielka, że nawet niektóre poważne agencje reklamowe nie wiedzą, jak to zrobić.
Przykład?
Zobacz na dwie reklamy Kruka. Jedną z roku bodajże 2010, a drugą z roku 2013 (znalazłem info, że w tym roku KRUK zmienił dom mediowy, a więc pewnie inna agencja jest producentem drugiej reklamy). Zobacz, ponieważ różnica jest ogromna:
Reklama 2010
Reklama 2013
Widzisz różnicę? A w zasadzie czujesz ją?
Treścią można zrobić bardzo wiele. Meritum zawsze, ZAWSZE przeważało nad formą, nie odwrotnie.
Zatem jeśli chcesz sięgać swoim e-marketingiem w kancelarii wyżyn, to skup się na treści.
Jak się to mówi: Content is King.
I niewątpliwie tak jest. Tyle że ten King, to nie jest byle King, ale ten, który wie, jak sprawować rządy.
******
Update: 24.09.2013
Poniżej wstawiam jeszcze jedną nową reklamę Kruka, w mojej opinii lepszą niż ta powyżej (mam taką możliwość dzięki uprzejmości pani Agnieszki Chromickiej, która brała udział w tworzeniu tych reklam jako kierownik produkcji).
{ 9 komentarze }














